
Ministerstwo Sprawiedliwości chce nakazać małżeństwom, aby przed rozwodem przystępowały najpierw do obowiązkowej mediacji.
Spore utrudnienie może czekać małżonków starających się o rozwód. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby przed przystąpieniem do rozprawy sądowej odbywali oni obowiązkową mediację. Miałoby to pomóc w poprawie ich relacji lub np. ustaleniu obowiązków wobec dzieci. Pomysł resortu spotkał się z dużą krytyką ekspertów.
Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że przygotowywane są przepisy zobowiązujące skonfliktowanych małżonków do rozpoczęcia dialogu przed rozwodem. Obowiązek miałby wpłynąć m.in. na poprawę kontaktu obu stron, ustalenie czy postępowanie dowodowe rzeczywiście powinno trwać oraz przede wszystkim zadbanie o dzieci. Obecnie mediacja nie jest obowiązkiem, a jedynie możliwością, która niekiedy w realny sposób pozwala wygasić niepotrzebne emocje. Jednak czy powinna być ona obligatoryjna? – Jestem zdania, że każde odgórne oraz przymuszone rozwiązanie jest po prostu nieprawidłowe – mówi dr Joanna Paśkiewicz, rzeszowska adwokat.
Jeśli przepisy wejdą w życie, do mediacji przystąpią także małżeństwa bezdzietne. Część ekspertów krytykuje te działania, zwracając również uwagę na to, że mediacja nie zawsze jest trafionym pomysłem i często zamiast pomóc, powoduje ona zbędne kłopoty. – Skuteczność mediacji jest stosunkowo niska, a klienci często niepochlebnie wyrażają się o samej osobie mediatora – wyjaśnia dr Paśkiewicz. Co więcej, w praktyce specjaliści nie zawsze zachowują bezstronność, niekiedy faworyzując jednego z małżonków. – Mediator nie powinien brać żadnej ze stron i pokazywać swych sympatii – dodaje. Jeśli więc ostatecznie przymuszona mediacja zostanie wprowadzona w życie, to czy aby przypadkiem nie wyrządzi ona więcej szkód niż pożytku?
Kamil Lech



9 Responses to "Będzie trudniej o rozwód?"