
JAROSŁAW, PRZEMYŚL. Nie widać końca konfliktu na linii poseł Mieczysław Golba – syn wójta Mariana Ryznara.
Nie słabną emocje zainteresowanych wokół incydentu, który wydarzył się pomiędzy posłem „Solidarnej Polski” Mieczysławem Golbą a Adrianem Ryznarem, synem wójta gminy Wiązownica. Obaj panowie składają na siebie doniesienia. W wyjaśnienie tej sprawy zaangażowane: są policja, prokuratura i sąd, i nic nie zapowiada, by miała się ona szybko zakończyć.
W nocy z 28 na 29 listopada ub. roku, w trakcie trwania ciszy wyborczej, na rondzie w Szówsku (pow. jarosławski) zwolennicy Mariana Ryznara, wójta gminy Wiązownica, który walczył o reelekcję w II turze wyborów, zauważają grupę młodych ludzi. Zdaniem zwolenników Ryznara, wśród których są dwaj jego synowie, mają oni zrywać plakaty wyborcze wójta. Wzywają policję. Nim ta przyjeżdża, na miejscu pojawia się poseł „Solidarnej Polski”, Mieczysław Golba, którego konflikt z wójtem Wiązownicy wszystkim w okolicy jest znany. Poseł podjeżdża do grupy, rozmawia chwilę, dopytując, czy wezwano policję i odjeżdża na pobliski parking. Do tego momentu wersje oponentów są zbieżne.
Każdy ma swoją wersję
Za to w dalszej części opisy zdarzeń różnią się zasadniczo. Poseł Golba twierdzi, że ruszył, by odjechać do domu, gdy nagle zauważył zbliżającego się szybko do jego samochodu młodego mężczyznę, w którym rozpoznał młodszego z synów wójta Wiązownicy, Adriana. Miał on, zdaniem posła, kopnąć w jego samochód, a następnie upaść na ziemię i symulować potrącenie go przez M. Golbę. Adrian i jego brat Radosław sprawę przedstawiają zupełnie inaczej. Według ich wersji, poseł miał istotnie potrącić młodszego z braci. Na miejscu była wówczas już obecna policja zawezwana w sprawie incydentu związanego z naruszeniem ciszy wyborczej. Poseł M. Golba poddał się badaniu na trzeźwość. Był trzeźwy.
Kolejne doniesienia
Po tym zdarzeniu Golba złożył do prokuratury zawiadomienie o zniszczeniu przez młodszego z braci Ryznarów jego samochodu, kierowanie pod jego adresem gróźb karalnych, powiadamiania o nieistniejącym przestępstwie, jakim miało być rzekome potrącenie oraz pomówienia narażające go na utratę zaufania publicznego. Przemyska prokuratura podjęła niedawno decyzję o wszczęciu dochodzenia w sprawie i nadała posłowi status pokrzywdzonego. W tej samej prokuraturze badane jest także doniesienie młodszego z braci Ryznarów, dotyczące rzekomego kierowania pod jego adresem gróźb karalnych ze strony M. Golby. Na razie podjęto czynności wyjaśniające. Jednocześnie sprawę samej kolizji drogowej wyjaśnia Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
R. Ryznar: -Posła chroni immunitet
Teraz dowiadujemy się o jeszcze jednej sprawie, która została umorzona przez jarosławski sąd z uwagi na immunitet poselski M. Golby. – Pan poseł wszystkich zawiadamia o swoim statusie pokrzywdzonego, a słowem nie wspomina, że ma także status oskarżonego w tej sprawie, a akt oskarżenia nie będzie rozpatrywany tylko dlatego, że pan poseł jest posłem i chroni go immunitet – poinformował starszy z braci Ryznarów, Radosław, z zawodu prawnik, radny powiatu jarosławskiego na zwołanej w czwartek konferencji prasowej. – Poseł stara się stworzyć wrażenie, że sprawa w prokuraturze jest już przesądzona, tymczasem wszczęto śledztwo, ale w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek – podkreśla R. Ryznar. – Mam stosowne nagrania z całej sytuacji i wiem, jak było – podkreśla. – Oczekiwałbym, że pan poseł sam zrzeczenie się immunitetu, ale jeśli tego nie zrobi, rozważam wniesienie do Sejmu RP wniosku o uchylenie mu immunitetu – dodaje.
Wygląda na to, że ta wielowątkowa sprawa szybko się nie zakończy. Asystent posła, Andrzej Homa, tak kwituje słowa R. Ryznara: – Prokuratura bada sprawę czterech poważnych przestępstw kryminalnych dotyczących młodszego syna pana wójta Ryznara, a sam wójt ma 8 zarzutów postawionych w innych sprawach przez inną prokuraturę – przypomina Homa. – O oczekiwaniach dotyczących zrzekania się immunitetu słyszę pierwszy raz od dziennikarzy – dodaje.
Monika Kamińska



2 Responses to "Będzie wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Golbie?"