
Zwolnienie z płacenia składek na ZUS, świadczenie postojowe, czy bezzwrotne dotacje w wysokości 5 tys. zł – to nowe rozwiązania, które mają uchronić firmy przed upadkiem z powodu lockdownu. – To kpina, a nie pomoc! – komentują restauratorzy.
– Idziemy wąską ścieżką między niekontrolowanym wybuchem epidemii a bardzo trudnymi wyborami gospodarczymi, zapaścią gospodarczą, długotrwałymi kłopotami. Znalezienie właściwej ścieżki pośrodku jest kluczem do szybkiego odbicia gospodarczego w najbliższej przyszłości – powiedział na wczorajszej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. – Chcemy, by wszystkie przedsiębiorstwa, które zostają dotknięte tymi obostrzeniami, zostały objęte programem wsparcia – stwierdził. Ma ono dotyczyć branż gastronomicznej, fitness, targowej, estradowej, filmowej, rozrywkowej i rekreacyjnej, fotograficznej i fizjoterapeutycznej.
Tarcza branżowa 6.0
Na co mogą liczyć przedsiębiorcy w ramach tzw. Tarczy branżowej 6.0? To przede wszystkim: zwolnienie ze składek, postojowe i mała dotacja w wysokości 5 tys. zł. Dotyczą firm, których przychody zmniejszyły się o 40 proc. rok do roku. Premier zaznaczył, że pomoc dotyczy jedynie listopada, ale może zostać rozszerzona na kolejne miesiące. Pracownicy z branż najbardziej dotkniętych epidemią będą mieli odroczoną płatność zaliczek na PIT pobranych od ich pracowników. Wpłata zaliczek za X, XI, XII będzie przesunięta o pół roku. Dzięki temu w tych trzech kluczowych miesiącach na kontach firm pozostanie 300 mln zł. Oprócz tego wydłużymy możliwość skorzystania z już funkcjonujących form pomocowych. Premier zapowiedział też zwolnienie z opłaty targowej za cały rok 2021 z rekompensatą dla samorządów. Oprócz tego wydłużona zostanie możliwość skorzystania z już funkcjonujących form pomocowych. A przedsiębiorstwa, które wiosną nie spełniły warunków, a dopiero teraz po raz pierwszy odczuły pogorszenie sytuacji gospodarczej, mogą skorzystać z dofinansowania do wynagrodzeń, mikropożyczek i postojowego. Mają na to czas do 30 czerwca 2021 r..
Skorzysta 200 tys. firm?
Według szacunków, z nowych instrumentów ma skorzystać 200 tys. firm, zatrudniających ponad 370 tys. pracowników. Koszt wsparcia wyniesie ponad 1,8 mld zł, ale sami właściciele firm już dziś wiedzą, że to zbyt mało. – 5 tysięcy złotych? Na co to ma wystarczyć?. W ciągu poprzedniego lockdown’u mieliśmy takie straty, że do tej pory ich nie odrobiliśmy. Teraz zanosi się na to samo. 5 tysiącami nikt nie uratuje biznesu – przekonuje jeden z rzeszowskich restauratorów. – Albo postojowe i zwolnienie z ZUS-u tylko pod warunkiem spadku przychodu o 40 proc. Przecież to jest kpina. Rząd nas wykończy taką pomocą! – oburza się.
Właściciele lokali widzą jedno rozwiązanie – umożliwienie im otwarcia restauracji, bo inaczej będą musieli zwijać interesy. Sztab Kryzysowy Gastronomii Polskiej ocenia, że zakaz stacjonarnej pracy restauracji jest równoznaczny z uniemożliwieniem jej sprawnego funkcjonowania w ogóle. Jak podaje, obroty restauracji średnio spadają w tym okresie o ponad 70 proc.
wk



3 Responses to "Będzie wsparcie dla przedsiębiorców"