Będziemy mieć ścieżki rowerowe jak w Holandii?

Ścieżki w Rzeszowie w najszerszych miejscach mają po 2,5 m.
Ścieżki w Rzeszowie w najszerszych miejscach mają po 2,5 m.

RZESZÓW. W planach jest już budowa kolejnej ścieżki biegowej i tras rowerowych.

Na spotkaniu w ratuszu prezydent zapowiedział, że chce, żeby w Rzeszowie powstawały kolejne ścieżki rowerowe na wzór tych, które widział w Holandii. Mają mieć przynajmniej 4 m szerokości, a nie tak jak obecnie 2,5 m w najszerszych miejscach. Rzeszowskich rowerzystów cieszą te zapowiedzi, choć podchodzą do nich z dystansem.

– Holendrzy najwięcej korzystają z rowerów. Tamtejsze ścieżki odpowiadają szerokością naszej jezdni. Ścieżki są jednolite, a rowerzyści przejeżdżają bezkolizyjnie długie trasy – mówi Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Prezydenta Tadeusza Ferenca oczarowały ścieżki rowerowe w Holandii. Nakazał już swoim urzędnikom, żeby – gdzie tylko można – projektowali ścieżki szerokie na przynajmniej 4 m, a nie 2,5 m jak to jest obecnie. Takie nastawienie miasta bardzo cieszy rzeszowskich rowerzystów.

– Jeśli prezydent jest przekonany do jakiegoś rozwiązania, to jest wtedy bardzo skuteczny, więc jest szansa, że sytuacja ścieżek rowerowych może się poprawić. Cieszy nas ta zapowiedź, aczkolwiek podchodzimy do niej z ostrożnością, gdyż zależy nam nie tyle na ilości, co na jakości. Najważniejsze jest to, żebyśmy to zrobili z rozsądkiem, żeby pieniędzy nie wydawać niepotrzebnie – mówi Arkadiusz Turoń ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszów.Pl.

Rowerzyści zwracają uwagę na wprowadzenie standardów rowerowych dla Rzeszowa. Taki dokument byłby zawsze dołączany przy wszystkich inwestycjach prowadzonych przez miasto i określałby dokładnie, jak te ścieżki rowerowe miałyby być budowane. Chodzi o kąt zakrętów, wysokość krawężników, rodzaj nawierzchni.

- Cieszy nas ta zapowiedź, aczkolwiek podchodzimy do niej z ostrożnością, gdyż zależy nam nie tyle na ilości, co na jakości - mówi Arkadiusz Turoń ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszów.Pl.
– Cieszy nas ta zapowiedź, aczkolwiek podchodzimy do niej z ostrożnością, gdyż zależy nam nie tyle na ilości, co na jakości – mówi Arkadiusz Turoń ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszów.Pl.

Niedawno otwarto na Bulwarach ścieżkę dla biegaczy i wyremontowaną dla rowerzystów. – Powstało ponad 500 m bieżni dla biegaczy i 500 m bieżących ścieżki rowerowej szerokości 2,5 m – mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej. – Poprawiona została ścieżka, która była w najgorszym stanie do mostu Karpackiego. Inwestycja została wykonana przez MPDiM. Koszt budowy to 780 tys. zł.

W całym mieście jest ponad 120 km ścieżek rowerowych, z czego na terenach zieleni miejskiej ok. 20 km. Obecnie planowana jest już budowa nowych ścieżek od Lisiej Góry do ul. Jarowej, na os. Kmity w parku oraz na os. Bł. Karoliny w okolicy nowego placu zabaw. Natomiast do końca roku powstanie oświetlenie istniejącej ścieżki od Olszynek do mostu Zamkowego.

Blanka Szlachcińska

5 Responses to "Będziemy mieć ścieżki rowerowe jak w Holandii?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.