Będziesz pan wisiał…na plakacie

Rzeszowianie żartują, że plakaty po czerwcowych wyborach prezydenckich wciąż wiszą, bo być może partia rządząca przygotowuje reasumpcję głosowania. Fot. Wit Hadło

Jest październik 2021 r. Jadąc jedną z ulic Rzeszowa można zauważyć duży billboard. Przedstawia wojewodę Ewę Leniart, byłą kandydatkę na prezydenta stolicy Podkarpacia. Na ogrodzeniu posesji przy ul. Podkarpackiej również rozwieszone są plakaty wyborcze z wizerunkiem uśmiechniętego ministra Marcina Warchoła. Nic dziwnego – tworzenie i umieszczanie plakatów i banerów w przestrzeni miejskiej jest standardowym elementem kampanii wyborczych. Sztaby kandydatów na prezydenta Rzeszowa stawiały je w każdym możliwym miejscu. Od ogłoszenia wyników czerwcowych wyborów minęły prawie 4 miesiące, ale kampanijne billboardy nie zniknęły. Kto jest odpowiedzialny za usunięcie wprowadzających w błąd plakatów i jaka kara grozi za zaniechanie tego obowiązku?

Za banerem z wizerunkiem wojewody Ewy Leniart znajduje się drugi – przedstawia Wiesława Buża, kandydującego w 2019 r. z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej na stanowisko posła. – Wygląda to nieestetycznie – zwraca uwagę jeden z Czytelników Super Nowości. – Plakaty powyborcze psują wizerunek miasta. Trudno ich nie zauważyć – mieszkam w Rzeszowie i codziennie mijam je w drodze do pracy, czy podczas spaceru z psem. Są nieaktualne – informują o dawno zakończonych wyborach. Mogą wprowadzać w błąd – dodaje.
– Może ogłoszono reasumpcję głosowania i wybory trzeba powtórzyć? – dodaje żartobliwie drugi Czytelnik.
– Nie wiem nic na temat nieaktualnych plakatów – odpowiada Marcin Fijołek, szef sztabu wyborczego Ewy Leniart i członek partii Prawo i Sprawiedliwość. – Przyznam szczerze, że sam codziennie jeżdżę samochodem i nie zauważyłem żadnych banerów z plakatami wyborczymi naszego sztabu. Każdy sztab wyborczy jest zobowiązany do usunięcia plakatów czy banerów po zakończeniu kampanii – mówi.
– Wszelkie banery czy plakaty wykorzystywane w prowadzeniu kampanii wyborczych powinny zostać usunięte z przestrzeni publicznej do 30 dni od daty wyborów – przekazuje Karolina Domagała, członkini sztabu wyborczego prezydenta Konrada Fijołka i obecna dyrektorka Kancelarii Prezydenta Miasta. – Dotyczy to każdej nieruchomości należącej do Skarbu Państwa, różnych jednostek samorządowych, czy billboardów w pasach ruchu drogowego. Jeśli komitet wyborczy zalega z ich usunięciem, może zostać upomniany. W najgorszym wypadku zostanie ukarany mandatem w wysokości od 20 do 500 zł. Inaczej postępuje się w przypadku, gdy plakat wisi np. na ogrodzeniu prywatnej posesji. Wtedy zdjęcie nieaktualnego plakatu zależy od umowy zawartej pomiędzy komitetem wyborczym, a właścicielem posesji lub osobą zarządzającą reklamą outdoorową – wyjaśnia.
Zużyte banery niekoniecznie musiały zostać wyrzucone. – Służyły do ocieplania bud dla psów – mówi Aneta Piękoś, pracowniczka schroniska dla zwierząt „Kundelek”. – Banery są wykonywane z odpowiednio grubych materiałów. Po jakimś czasie okazało się jednak, że jest problem z ich utylizacją przez rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Na plakatach znajdują się nazwiska różnych osób, co nie pozwala na swobodne wykorzystywanie ich przez schronisko. Mimo chęci ponownego wykorzystania banerów, ostatni raz korzystaliśmy z nich 2 lata temu – przyznaje.

Monika Możdżeń

21 Responses to "Będziesz pan wisiał…na plakacie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.