Benfica ważniejsza od rodziny

Trener juniorów Resovii Dariusz Jęczkowski (z lewej) w Lizbonie poznał Jorge Jesusa, który już szósty rok pracuje z piłkarzami Benfiki. Fot. Zbiory prywatne D. Jęczkowskiego
Trener juniorów Resovii Dariusz Jęczkowski (z lewej) w Lizbonie poznał Jorge Jesusa, który już szósty rok pracuje z piłkarzami Benfiki. Fot. Zbiory prywatne D. Jęczkowskiego

PIŁKA NOŻNA. Trener juniorów starszych SMS Resovia, Dariusz Jęczkowski, przyglądał się z bliska, jak funkcjonuje jeden z najsłynniejszych piłkarskich klubów świata.

– To była przygoda mojego życia – mówi o dwutygodniowym pobycie na stażu w Benfice Lizbona Dariusz Jęczkowski. Trener juniorów starszych SMS Resovia poznał m.in. charyzmatycznego trenera „Orłów” Jorge Jesusa.

BENFICA
To więcej, niż klub. To społeczność, dla której nie ma nic ważniejszego na świecie. Gdyby spytać kibica „Orłów” o priorytety, odpowiedziałby: Benfica! Na dalszych miejscach znalazłyby się rodzina, przyjaciele i praca. – Wszystko kręci się wokół Benfiki – usłyszałem po przekroczeniu progu lizbońskiej Akademii. Mało kto wie, ale to właśnie Benfica posiada najbardziej oddanych kibiców na świecie, czyli tych regularnie opłacających klubowe składki. Jest ich ok. 200 tysięcy!

FILOZOFIA
Większość trenerów, skautów czy dyrektorów pracujących w Benfice to byli piłkarze tego klubu. Miałem okazję poznać m.in. Fernando Chalanę, gwiazdę lat 80., który dziś prowadzi drużynę U-17. Obowiązuje system gry oparty na ustawieniu 4-3-3. Dziesięciolatkowie pracują według tego samego modelu, co seniorzy. Taka unifikacja to w największych klubach świata norma. Benfica wyróżnia się tym, że wychowuje zawodników z myślą o swojej drużynie, a nie na sprzedaż. Każdy piłkarz, który trafia do szkółki Benfiki, marzy, żeby zagrać kiedyś dla 60-tysięcy kibiców na Estadio da Luz. W takim duchu są wychowywani.

TAJEMNICE
Stołowałem się w tym samym miejscu, co zespół seniorów, była więc okazja do krótkich rozmów i zrobienia sobie zdjęć. Trener Jorge Jesus czy kapitan Benfiki Luisao okazali się szalenie sympatycznymi, otwartymi ludźmi. Ale już same zajęcia objęte były ścisłą tajemnicą. Zdarza się, że przed ważnymi meczami, Jesus, który posiada w klubie ogromny autorytet, totalnie odgradza drużynę od świata. Przenosi się wtedy w inne miejsce nawet młodzież z internatu sąsiadującego z boiskiem treningowym pierwszego zespołu.

LEKCJA
Benfica odpadła z młodzieżowej Ligi Mistrzów po porażce z Szachtarem Donieck i fatalnie wykonanym rzucie karnym. Miało być a la Panenka, tymczasem piłka… nie doleciała do bramki. Na drugi dzień z feralnym strzelcem rozmawiali trenerzy i psycholog, który obserwował zresztą całe zajęcia. Potem zespół usłyszał: nic się nie stało, to nie koniec świata. Porażka to nieodłączny element całego procesu szkolenia. I lekcja, z której należy wyciągać wnioski.

VICTORIA
Byłem na meczu Benfica – Sporting Braga. Niezapomniane przeżycie. Ponad 60 tysięcy ludzi, nieustanny doping – tam śpiewają wszyscy, nie tylko ultrasi. Przed spotkaniem, zgodnie z tradycją, z korony stadionu wypuszczono orła, który jest symbolem Benfiki. Victoria, bo tak nazywa się ptak przystrojony w biało-czerwone wstążki, szybował przez kilka minut nad murawą boiska aż w końcu wylądował na specjalnym podeście z herbem klubu. Victoria pozuje też do zdjęć z kibicami, którzy wręcz ją uwielbiają.

KRYZYS
W Lizbonie go nie dostrzegłem, choć pewnie jest coś na rzeczy. Portugalczycy zarabiają średnio 800 euro, chleb kosztuje 2 euro, w luksusy więc nie opływają. Puste stadiony? Nie wiem, czy ludzi nie stać na bilety, lecz faktycznie, frekwencja nie powala na kolana. Gdy Sporting grał ze słabszym rywalem, trybuny wypełniły się może w połowie. Na meczu trzeciego stołecznego klubu Belenenses kibiców prawie w ogóle nie było.

POLAK
Przyglądałem się grze Pawła Dawidowicza. Pozyskany z Lechii Gdańsk obrońca występuje w zespole rezerw Benfiki. Podczas meczu niczym się nie wyróżnił, ale posiada jedną bardzo ważną cechę: kapitalnie się ustawia. Chciałem pogadać z Pawłem, spytać o jego wrażenia, ale chyba miał zły dzień, bo nic z tego nie wyszło.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.