
RZESZÓW. Temat przebudowy ulicy prowadzącej do Rynku to niekończąca się opowieść.
Rok temu remont deptaka zapowiedział prezydent Tadeusz Ferenc, który tłumaczył, że z drogi znikną samochody i w centrum miasta powstanie ciąg spacerowy od ul. 3 Maja, przez ul. Kościuszki, następnie Rynek aż do ul. Mickiewicza.
Ratusz chciał jednocześnie, aby przy deptaku pojawiły się nowe ogródki, parasolki i kawiarnie. Jednym z kluczowych elementów inwestycji miała być wymiana nawierzchni i zastąpienie porfirowej kostki m.in. płytami granitowymi. Na to zgody jednak nie wyraził Wojewódzki Konserwator Zabytków, powołując się na zabytkowy charakter nawierzchni. Miasto w odwecie zamontowywało na deptaku tablicę z napisem „Konserwator nie pozwala na rewitalizację nawierzchni ul. Mickiewicza”. Przepychanki obu stron trwały kilka miesięcy. Ratusz następnie zaproponował, aby pozostawić część zabytkowej kostki wzdłuż chodników przy uzupełnieniu jej nawierzchnią z kostki granitowej. Wniosek w sprawie trafił do Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
Kilka dni temu organ stwierdził, że likwidacja obecnego układu kostki wpłynęłaby negatywnie na zabytek jakim jest nawierzchnia deptaka, stąd inwestycja nie powinna być realizowana. W decyzji podkreślono, że ul. Mickiewicza ma ponad 100 lat, a jej nawierzchnia akcentuje staromiejski charakter przestrzeni „tworząc odpowiednie tło dla zabytkowych budynków”. MZD w Rzeszowie będzie teraz analizować decyzję konserwatora.
kl



10 Responses to "Bez granitowych płyt na Mickiewicza?"