
BRZOZÓW. Podkarpacki Ośrodek Onkologiczny wzbogacił się o sprzęt wart ponad 11 mln zł.
Nowy akcelerator oraz dwa tomografy montowane są w Specjalistycznym Szpitalu w Brzozowie. To najważniejsze urządzenia z kupionych przez placówkę za ponad 11 mln zł (oprócz nich placówka wzbogaciła się o zestaw do patomorfologii i hematologii onkologicznej). Są niezbędne do wirtualnej symulacji planowanych zabiegów, diagnostyki i precyzyjnej radioterapii.
– Tym sposobem wymienimy 10-letni akcelerator, który stał się już awaryjny i kosztowny w serwisowaniu – mówi Antoni Kolbuch, dyrektor placówki. – Tomografy zaś będą wykorzystywane do diagnostyki i radioterapii.
Konieczny rozwój
Zakupy były możliwe dzięki finansowemu wsparciu w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. – Musiałem jednak mieć pieniądze na wkład własny. A z tym jest kłopot, bo fundusz zalega nam z zapłatą za nadwykonania. Starosta ciśnie o uregulowanie zobowiązań, a ja nie wiem czy mam odsyłać pacjentów, którzy chcą leczyć się w Brzozowie mówiąc, że przekroczyłem już limity i Fundusz mi za ich leczenie nie zapłaci, czy nie kupować leków, czy nie kupować sprzętu? Co ma zrobić dyrektor, który czuje się odpowiedzialny za utrzymanie na odpowiednim poziomie szpitala? – pyta retorycznie dyrektor Kolbuch.
A co z planowanym na ten rok otwarciem oddziału przeszczepowego? – Dziesięciołóżkowy oddział przeszczepów szpiku kostnego mamy gotowy. Wciąż trwa wyposażanie banku komórek macierzystych w specjalistyczny sprzęt. W poszukiwaniu pieniędzy pukamy do różnych drzwi, na razie bezskutecznie – mówi dyrektor Kolbuch. – Będziemy stukać też do marszałka województwa.
Na przeszczepy czekają chorzy z całego województwa
Szpital, choć powiatowy i podlegający pod starostwo w Brzozowie, leczył będzie pacjentów z całego Podkarpacia. – W ubiegłym roku tylko kilka proc. leczonych pacjentów było mieszkańcami naszego powiatu. Reszta pochodziła z innych regionów – mówi dyrektor. Lekarze planują docelowo przeszczepiać szpik u kilkudziesięciu chorych. – Mamy potencjał, by pomóc nawet 90 pacjentom rocznie – potwierdza dr hab. n. med. Andrzej Pluta, konsultant wojewódzki ds. hematologii dla woj. podkarpackiego, kierownik oddziału hematologii onkologicznej w placówce. – Do tej pory około 90 – 110 pacjentów z Podkarpacia rocznie korzystało z przeszczepów wykonywanych w Warszawie czy Krakowie. Jeden zabieg kosztuje 50 tys. zł. Ośrodki w Polsce doliczają do tego jeszcze 30 proc. tzw. migracyjnego za pacjentów spoza regionu. To ogromne pieniądze, które mogłyby trafić do naszego szpitala z korzyścią dla pacjentów.
Brzozowska placówka przyjmuje co roku ponad 28 tys. pacjentów.
Anna Moraniec


