Bezradność „Jeziorowców” trwa

Trener Zbigniew Pyszniak nie potrafił w sobotnim pojedynku zmotywować swojego zespołu, który w Lublinie spisał się grubo poniżej oczekiwań. Fot. Bogdan Myśliwiec
Trener Zbigniew Pyszniak nie potrafił w sobotnim pojedynku zmotywować swojego zespołu, który w Lublinie spisał się grubo poniżej oczekiwań. Fot. Bogdan Myśliwiec

TAURON BASKET LIGA. Beniaminek w łatwy sposób ograł ekipę z Tarnobrzega.

Tarnobrzeżanie wciąż nie zaznali smaku zwycięstwa w tym sezonie. W sobotę „Jeziorowcy” gładko ulegli beniaminkowi z Lublina – Wikanie Start prezentując bardzo słabą grę.
Ekipa trenera Zbigniewa Pyszniaka jedynie w I kwarcie prowadziła wyrównaną walkę z gospodarzami. Wśród tarnobrzeżan nie do zatrzymania był Craig Williams, który na początku meczu trafił trzy raz za trzy i goście wygrywali 13:7 i zaczęli oddawać inicjatywę rywalom. Na początku III kwarty gospodarze prowadził już nawet 50:32.

– Zagraliśmy momentami słabo, nawet bardzo słabo. Mieliśmy dużo strat, nie było agresywności u niektórych zawodników. Start niczym nas nie zaskoczył – co wiedzieliśmy, to zagrał. My po prostu przegraliśmy deskę – opisuje trener Pyszniak. – Start zagrał z wolą walki, determinacją. Widać było, że chłopcy bardzo chcą wygrać ten mecz, a my zagraliśmy na zasadzie będzie, co będzie. Niektórzy wyglądali jakby się obrazili. Zawodnicy Startu byli bardziej agresywni – mówi szkoleniowiec ekipy z Tarnobrzega.

– Spisaliśmy się dobrze w defensywie, wyłączyliśmy Johnsona – mówi zadowolony trener beniaminka z Lublina, Paweł Turkiewicz. – Williams w pierwszej połowie rzucił 19 punktów, ale nie miało to wpływu na wynik, bo bardzo dobrze broniliśmy i pozostali gracze nie byli uruchomieni. Wydaje mi się, że pomimo małych błędów zrealizowaliśmy założenia. Chcieliśmy odnieść to pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie, żeby ono naładowało nas na kolejne mecze – stwierdza szkoleniowiec Startu.

Słaba postawa na początku sezonu „Jeziorowców” sprawia, że w Tarnobrzegu zastanawiają się nad wzmocnieniami. – Szukamy jeszcze jednego lub dwóch Polaków. Widać gołym okiem, że teraz brakuje jakości polskich graczy – mówi Pyszniak.

WIKANA START Lublin – JEZIORO Tarnobrzeg 79:65 (20:16, 22:14, 24:19, 13:16)
START: Allen 20 (2×3), Billing 11 (3×3), Wojdyła 10, Lewandowski 4, B. Diduszko 6 (1×3) oraz Śmigielski 17 (1×3), Czujkowski 6 (2×3), Ł. Diduszko 5 (1×3), Wilczek 0, Szymański 0, Kowalski 0, Trojan 0.
JEZIORO: Williams 21 (3×3, 8 zb.), Miller 12, Patoka 9 (1×3), Johnson 8 (7 as.), Wysocki 5 oraz Młynarski 7 (1×3), Kozłow 3, Pandura 0.

Sędziowie: A. Wierzman, M. Chrakowiecki, M. Proc. Widzów: 1800.

Leave a Reply

Your email address will not be published.