
Na podstawie zebranej dokumentacji śledczy będą ustalać, jaka była faktyczna kondycja Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku i czy restrukturyzacja banku była konieczna i przeprowadzona zgodnie z prawem.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie we współpracy z rzeszowską delegaturą Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Do tej pory udało się już ustalić 70 pokrzywdzonych w wyniku restrukturyzacji PBS-u, Są wśród nich zarówno samorządy, jak i podległe im instytucje, inne podmioty, w tym pięć podkarpackich szpitali oraz obligatariusze, którzy łącznie stracili około sto milionów złotych.
Śledztwo toczy się z artykułu 296 Kodeksu Karnego i dotyczy nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez osoby wchodzące w skład zarządu oraz pracowników Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku, zobowiązanych z racji pełnionych funkcji, wewnętrznych procedur, a także zawartych z bankiem umów i udzielonych pełnomocnictw, do zajmowania się sprawami majątkowymi oraz gospodarczymi banku i jego depozytariuszy, a w szczególności do dokonywania czynności prawnych w imieniu i na rzecz banku.
Śledczy sprawdzają, czy zachowanie tych osób poprzez podejmowanie decyzji gospodarczych nie zabezpieczających w należyty sposób interesów banku, mogło doprowadzić do zagrożenia upadłością oraz wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów w kwocie co najmniej 180 milionów złotych na szkodę banku oraz jego instytucjonalnych i indywidualnych depozytariuszy.
Czyn ten zagrożony jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Co kryją dokumenty?
Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który w styczniu rozpoczął przymusową restrukturyzację PBS-u w Sanoku od początku stał na stanowisku, że wdrożenie procedury było konieczne, bo bankowi z powodu długu oszacowanego na około 183 milionów złotych groził upadek. Powoływał się przy tym na niekorzystny audyt z działalności sanockiego banku.
Także Komisja Nadzoru Finansowego miała zastrzeżenia do działalności PBS-u, bo jak informowała, stwierdziła liczne i poważne nieprawidłowości, w tym zarządzania ryzykiem kredytowym oraz nieskuteczność działań naprawczych podejmowanych przez PBS.
Pełna dokumentacja BFG i KNF, na podstawie której podjęto decyzję o restrukturyzacji sanockiego banku jest już w rękach śledczych. – Zabezpieczona dokumentacja jest bardzo obszerna. Zostanie poddana dogłębnej analizie. Będziemy ustalać, jaka była faktyczna kondycja banku i czy restrukturyzacja była potrzeba. Istotna w tej sprawie będzie także opinia biura audytowego, które rekomendowało przeprowadzenie restrukturyzacji – powiedziała nam prokurator Hanna Biernat-Łożańska, Rzecznik Prasowy Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.
Jak informuje prokurator, dotąd udało się ustalić 70 pokrzywdzonych w wyniku restrukturyzacji sanockiego banku. – Osoby te zostaną przesłuchane także w charakterze świadków – informuje prokurator. Po zwolnieniu z tajemnicy zawodowej zostaną przesłuchani także pracownicy sanockiego PBS-u.
W końcowym etapie śledztwa zostanie powołana biegła, która oceni cały zebrany materiał dowodowy i wyda opinię o zasadności przeprowadzenia restrukturyzacji banku.
Martyna Sokołowska



One Response to "BFG zabrał obligatariuszom 100 milionów złotych"