Biało-czerwona Wisła! (ZDJĘCIA)

Biało-czerwoni nie mieli sobie równych na skoczni w Wiśle. Fot. Alicja Kosman i Jerzy Kleszcz
Biało-czerwoni nie mieli sobie równych na skoczni w Wiśle. Fot. Alicja Kosman i Jerzy Kleszcz

SKOKI NARCIARSKIE. FIS GRAND PRIX. Dawid Kubacki liderem, a Kamil Stoch największym rozczarowaniem polskiej kadry.

Zwycięstwem Polski w konkursie drużynowym oraz Dawida Kubackiego w zmaganiach indywidualnych zakończyły się weekendowe zawody na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, które inaugurowały letnią FIS Grand Prix. Kubacki został pierwszym liderem letniej rywalizacji, a podopieczni Stefana Horngachera obęli zdecydowane prowadzenie w Pucharze Narodów.

O tym, że może to być biało-czerwony weekend mówiło się już od dawna. Potwierdziły to czwartkowe kwalifikacje, które wygrał Maciej Kot przed Dawidem Kubackim, a do sobotniego konkursu indywidualnego awansowało ostatecznie 9 z 12 polskich skoczków. O ile w czwartek pogoda nie była sprzymierzeńcem zawodników (z tej przyczyny o 2 godziny opóźniły się kwalifikacje), o tyle w piątek nie było przeszkód z płynnym przeprowadzeniem rywalizacji drużynowej.

Mistrzowie potwierdzili klasę
To był piękny wieczór dla polskiej reprezentacji, która w składzie Piotr  Żyła, Kamil Stoch Dawid Kubacki oraz Maciej Kot w znakomitym stylu zwyciężyła w piątkowym konkursie drużynowym. Podopieczni Stefana Horngachera potwierdzili swoją dominację z zimowego sezonu i o ponad 12 pkt pokonali drużynę Norwegii. Podium uzupełnili zawodnicy z Niemiec, którym ostatnim skokiem 3. miejsce zapewnił Stephan Leyhe. Rywalizację w zespole biało-czerwonych rozpoczął Piotr Żyła, który lądował na 117 i 127 m. W drugiej grupie zawodników reprezentował nas Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski w pierwszym skoku wylądował na 128 m, natomiast w serii finałowej uzyskał 124,5 m. – Każdy z nas zrobił dobrą pracę. Znaczy Dawid i Maciek dzisiaj nadrabiali te punkty, ale tak powinno być: jeżeli jest dwóch bardzo mocnych zawodników, którzy są w naprawdę dobrej dyspozycji, wtedy wystarczy, że reszta zrobi swoje i odda dobre skoki – chwalił kolegów Kamil Stoch. Jako trzeci na belce w polskiej ekipie usiadł Dawid Kubacki. 27-latek był tym razem najmocniejszym punktem naszej drużyny, dwukrotnie wygrywając rywalizację w swojej grupie. – Po konkursie mam pozytywne odczucia. Pogoda pozwoliła nam rozegrać całkiem fajny i emocjonujący konkurs do samego końca. Jestem zadowolony z wykonanej pracy swojej i kolegów, dlatego myślę, że można bardzo pozytywnie podsumować ten dzień – oceniał Dawid Kubacki. Rywalizację w drużynie mistrzów świata zakończył Maciej Kot, który przypieczętował zwycięstwo reprezentacji Polski. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku i ze swoich skoków. Dobre skoki dają dobre wyniki i to jest podwójna radość, bo nie zawsze to idzie w parze mówił z uśmiechem Maciej Kot. – Nie skakało się łatwo, bo po pierwsze rywale byli bardzo mocni i skakali daleko. Po drugie warunki były dalekie od idealnych i nie wszyscy mieli szczęście. Myślę, że te dobre jakościowo skoki spowodowały, że zwyciężyliśmy – kontynuował. – Myślę, że kibice też są zadowoleni z tego, co zobaczyli, bo był to naprawdę emocjonujący konkurs i dla kibiców i dla nas. Walczyliśmy do końca i wygraliśmy, to jest naprawdę duża satysfakcja – dodał Kot.

Polscy skoczkowie zakończyli konkurs z łączną notą 994,7 pkt i o 12,2 pkt pokonali Norwegów. – Uważam, że to były udane zawody. Jako drużyna skakaliśmy bardzo dobrze, a Polacy nawet jeszcze lepiej. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, bo podczas kwalifikacji oddawaliśmy gorsze skoki – oceniał rywalizację w Wiśle Daniel Andre Tande. Na najniższym stopniu podium stanęli reprezentanci Niemiec.Czuję się świetnie i jestem bardzo zadowolony z trzeciego miejsca w konkursie drużynowym. Bardzo lubię przyjeżdżać co lato na konkursy do Wisły, bo to bardzo ładne miejsce. Konkurs drużynowy zakończony i teraz skupiam się na jutrzejszych zawodach – podsumował Stephan Leyhe.

Zamiana ról
W rywalizacji indywidualnej, podobnie jak w kwalifikacjach przypomniał o sobie porywisty wiatr. Jednak na szczęście po półgodzinnym oczekiwaniu, można było zacząć konkurs. W nim rolami zamienili się najlepsi zawodnicy kwalifikacji, bowiem tym razem triumfował Dawid Kubacki, który o 3,4 pkt wyprzedził Macieja Kota. Podium uzupełnił reprezentant Niemiec Karl Geiger, który stracił do zwycięzcy 5,1 pkt. Nie do końca bym się zgodził z tym, że dziś obydwa skoki były super. W pierwszej serii pojawiły się błędy, o których mówiłem wcześniej. Skoki są bardzo podobne do tego, co prezentuję na treningach, więc te błędy się jeszcze pojawiają, ale pozwalają w miarę fajnie skakać i rywalizować naprawdę na najwyższym poziomie – oceniał swój występ zwycięzca pierwszego letniego konkursu. Po pierwszej serii nie do końca spodziewałem się, że mogę walczyć o pierwsze miejsce. Na pewno nie składałem broni, walczyłem do końca, ale nie spodziewałem się aż tak wysokiego wyniku – dodał Dawid Kubacki. Mimo zajęcia dopiero 2. miejsca, dobry humor nie opuszczał także Macieja Kota.Apetyt na zwycięstwo zawsze jest, ale fajnie dla polskich kibiców, że wygrał nasz zawodnik i o to tutaj chodziło. Ogólnie jestem zadowolony z całego weekendu, bo konkurs drużynowy był dla nas udany i bardzo emocjonujący. Dziś tych emocji również nie zabrakło, ale w drugim skoku krzywo wyleciałem z progu, podobnie jak w pierwszej próbie konkursu drużynowego. Denerwuje mnie to, że ten błąd się pojawia i brakuje stabilizacji. Dlatego potrzeba czasu, skoków treningowych i pracy poza skocznią, żeby to wyeliminować. Widać jednak, że jest duża rezerwa i to jest pocieszające, że gdy prosto wylecę z progu, to jestem w stanie skoczyć kilka ładnych parę metrów dalej – powiedział z uśmiechem Kot . Na najniższym stopniu podium stanął natomiast niemiecki skoczek Karl Geiger. – Konkurs był niesamowity dla mnie. Zawody były bardzo wyrównane i tym samym wielu skoczków było blisko siebie w klasyfikacji. Myślę, że kibicom bardzo przyjemnie oglądało się konkurs. Na tej skoczni zawsze jest niesamowita atmosfera czy to podczas letnich, czy zimowych konkursów. Bardzo dobrze się tutaj czuję. Chciałbym podziękować wszystkim za świetne zawody i niesamowitą atmosferę podczas kibicowania. Ma nadzieję, że podczas kolejnych konkursów w Wiśle będzie tak samo dobrze – oceniał niemieckim zawodnik.

Kop w tyłek Stocha
Spośród 9 reprezentantów Polski, którzy stanęli na starcie konkursu indywidualnego, 5 z nich wywalczyło punkty. Bardzo dobry wynik osiągnął Stefan Hula, który zakończył konkurs na 5. miejscu. W drugiej „10” uplasował się Piotr Żyła (13. miejsce) pozycję. Natomiast pod koniec czołowej „30” znalazł się Jakub Wolny. Pechowo, bo na 31. pozycji konkurs zakończył Kamil Stoch, któremu po skoku na odległość 119 m do awansu zabrakło zaledwie 0,2 pkt. – Jest dużo goryczy. To bardzo przykra sytuacja ale z drugiej strony świat mi się nie zawalił. Dostałem – za przeproszeniem – kopa w tyłek. Przyjmuje to jako lekcję – mówił z pokorą skoczek z Zębu. Pozostali reprezentanci Polski zajęli miejsca: 34. Klemens Murañka (119,5 m), 35. Aleksander Zniszczoł (119 m)oraz 42. Przemysław Kantyka (117 m).

Kolejne konkursy FIS Grand Prix odbędą się w najbliższą sobotę (godz. 20.30) w Hinterzartem, a cała letnia rywalizacja zakończy się 3 października.

Opr. mj/PZN

WYNIKI
Konkurs drużynowy:
1. Polska 994,7 pkt (P. Żyła 117 i 127, K. Stoch 128 i 124,5 m, D. Kubacki 130 i 133,5, M. Kot 125,5 i 127 m), 2. Norwegia 982,5 (A. Fannemel 127,5 i 126 m, R. Johansson 128,5 i 123,5 m, K. Gangnes 121 i 127,5 m, D. A. Tande 126,5 i 125 m), 3. Niemcy 951,9 (A. Wank 121 i 127 m, K. Geiger 125 i 123 m, A. Wellinger 116,5 i 131 m, S. Leyhe 125,5 i 126 m), 4. Słowenia 949,7, 5. Austria 935,8, 6. Finlandia 861,4, 7. Czechy 849,1, 8. Szwajcaria 822,5, 9. Japonia 402,0, 10. Włochy 385,9, 11. Rosja 381,4, 12. USA 345,2, 13. Kazachstan 256,7.

Konkurs indywidualny: 1. D. Kubacki (Polska) 255,6 pkt (128,0/132,5 m), 2. M. Kot (Polska) 252,2 (133,0/127,5), 3. K. Geiger (Niemcy) 251,5 (130,0/128,0), 4. D. A. Tande (Norwegia) 245,2 (125,5/126,0), 5. S. Hula (Polska) 243,9 (126,5/128,0), 6. R. Koudelka (Czechy) 243,3 (128,0/125,5), … 13. P. Żyła (Polska) 234,5 (125,0/124,0), 29. J. Wolny (Polska) 212,5 (124,0/119,5), 31. K. Stoch (Polska) 105,6 (119,0), 34. K. Murańka (Polska) 101,9 (119,5), 35. A. Zniszczoł (Polska) 101,9 (119,0), 42. P. Kantyka (Polska) 94,3 (117,0).

[print_gllr id=215607]

Leave a Reply

Your email address will not be published.