
PODKARPACIE. W Polsce od dwóch lat 2,2 mln Polaków żyje w skrajnej nędzy, na Podkarpaciu ponad 100 tys.
Ponad 100 tysięcy mieszkańców Podkarpacia żyje na skraju ubóstwa. Takie dane za 2010 rok podał Główny Urząd Statystyczny. Mimo krajowego wzrostu gospodarczego, wiele rodzin w naszym regionie coraz bardziej biednieje. Zdaniem ekspertów, w najbliższych latach te statystyki się nie poprawią.
W opublikowanych danych GUS-u podane są różne rodzaje ubóstwa. Najgorszą formą jest to skrajne – na poziomie minimum egzystencji. Na Podkarpaciu w takiej sytuacji znalazło się ponad 100 tys. osób, czyli 5,7 procent wszystkich mieszkańców (tyle samo wynosi średnia dla Polski). Ich wydatki było mniejsze niż minimum egzystencji.
W ubiegłym roku dla jednoosobowego gospodarstwa wynosiło ono 466 zł, a dla czteroosobowego (dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci) 1257 zł.
W ubiegłym roku 19,3 procent mieszkańców naszego województwa (400 tys. osób) objętych zostało relatywną granicą ubóstwa. To najlżejsza forma ubóstwa, pozwala na w miarę normalne życie i zaspokajanie podstawowych potrzeb. W naszym kraju w niedostatku (czyli w relatywnej granicy ubóstwa) żyło 17,1 procent Polaków (6,5 mln).
– Skrajna bieda wynika m.in. z bezrobocia, wielodzietności, niepełnosprawności – wylicza Andżelika Koprowicz, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. – Dotyczy to zdecydowanie częściej mieszkańców wsi niż miast – szczególnie na obszarze dotkniętym bezrobociem strukturalnym.
Okazuje się, że na Podkarpaciu w najtrudniejszej sytuacji są rodziny utrzymujące się głównie ze świadczeń społecznych, ale innych niż emerytury czy renty, np. z zasiłków dla bezrobotnych, czy świadczeń z pomocy społecznej. Skrajne ubóstwo jest odnotowywane wśród gospodarstw domowych, w których przynajmniej jedna osoba była bez pracy. Ubożeniu sprzyja też wykonywanie nisko płatnej pracy. Najwięcej nędzy jest jednak w rodzinach wielodzietnych.
Mariusz Andres



12 Responses to "Bieda aż piszczy na Podkarpaciu"