Bieszczadzcy ratownicy w nurtach rwącej rzeki

Dzięki takim szkoleniom ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR mogą skuteczniej nieść pomoc poszkodowanym. Fot. Bieszczadzka Grupa GOPR

Jak skutecznie i bezpiecznie przeprowadzić akcję ratunkową na rwących górskich rzekach – tego uczyli się ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR podczas specjalnego szkolenia zorganizowanego w Beskidach.  

Szkolenie odbyło się w Wietrznicach na torze kajakarstwa górskiego. Wzięło w nim udział kilkunastu ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR. Przez trzy dni goprowcy ćwiczyli działania ratownicze, dzięki którym mogą skuteczniej i bezpieczniej nieść pomoc potrzebującym.

Zajęcia miały na celu pokazać, jakie zagrożenia występują w rwącym nurcie rzeki i nauczyć ich poruszania się w tym środowisku. – Takie szkolenie zaczyna się od podstaw. Ratownicy uczą się pokonywać silny nurt najpierw w pojedynkę, a następnie w małych grupach. Ćwiczymy też poruszanie się pontonem za pomocą lin, rzut rzutką ratowniczą do osoby tonącej oraz skoki do wody oraz poruszanie się i transport poszkodowanych na brzeg za pomocą technik linowych – opowiada Arkadiusz Kawalec, szef szkolenia z ramienia Bieszczadzkiej Grupy GOPR. 

W trakcie ćwiczenia z zakresu zasad poruszania się po wodzie, pływania i transportu poszkodowanego ratownicy używali pontonów i lin. W ten sposób ćwiczyli sposoby ewakuacji i udzielania pomocy osobom, które znalazły się w rwącej wodzie. – Z racji tego, że działamy w górach, na rzekach górskich, które gwałtownie przybierają wody i mają bardzo silny nurt, musimy być przygotowani do takich akcji. Wprawdzie w naszych górach nie ma ich zbyt wiele, ale trzeba pamiętać, że ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR pomagają także podczas innych akcji ratunkowych – powodzi, podtopień, poszukiwań. Musimy mieć wiedzę i umiejętności, aby nieść pomoc w sposób bezpieczny zarówno dla nas, jak i dla poszkodowanych – mówi Arkadiusz Kawalec. 

Szkolenie zostało zakończone pozorowaną akcją na rzece górskiej. – Dzięki takim szkoleniom możemy sprawdzić się w ekstremalnych warunkach, doskonalić swoje umiejętności i współpracę – zaznacza nasz rozmówca. 

Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR przechodzą cykliczne szkolenia m.in. z ratownictwa wodnego, skałkowego, linowego i jaskiniowego. – Dzięki nim mamy kadrę wykwalifikowaną w różnych dziedzinach i możemy skuteczniej nieść pomoc – podsumowuje Arkadiusz Kawalec.

Obecnie Grupa Bieszczadzka dysponuje czterema stacjami, w których ratownicy pełnią dyżury całodobowo. Co roku pomagają setkom turystów w Bieszczadach.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.