
PODKARPACIE. Wbrew pojawiającym się opiniom, w czasie pandemii przemyska kuria pomaga na wielu płaszczyznach.
Metropolita przemyski, arcybiskup Adam Szal zarządził, by wszyscy księża przekazali połowę przychodów na utrzymanie swoich parafii, a następnie na kurię – donosi Onet. Cytowani przez portal księża twierdzą, że „muszą ratować kurię biskupią, zamiast szpitale”. Rzecznik kurii potwierdza prośbę arcybiskupa, ale ocenia ją zupełnie inaczej. – To wyraz solidarności oraz odpowiedzialności za funkcjonowanie parafii – podkreśla ks. Bartosz Rajnowski. – Pieniądze mają pomóc w utrzymaniu różnych instytucji, ale i miejsc pracy.
– Prawdą jest, że ksiądz arcybiskup wydał dokument o charakterze wewnętrznym, w którym zawarta jest jego prośba skierowana do księży diecezjalnych archidiecezji przemyskiej, by wykazując się solidarnością i współodpowiedzialnością za funkcjonowanie diecezji, połowę swoich dochodów w miesiącu marcu przekazali na rzecz parafii, w której posługują, a w kwietniu na potrzeby ogólnodiecezjalne – potwierdza ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik przemyskiej kurii.
Część księży z diecezji przemyskiej zbulwersowała się poleceniem metropolity. – Zamiast ratować szpitale czy chorych na koronawirusa ludzi, trzeba ratować kurię biskupią. A ona od wielu lat ma się dobrze. No, ale trzeba będzie zastosować się do poleceń arcybiskupa – mówił Onetowi jeden z duchownych.
Jakie są powody decyzji abp Szala? – Parafie i instytucje o zasięgu diecezjalnym utrzymują się głównie z dobrowolnych ofiar wiernych. W związku z obecną sytuacją ich utrzymanie, na które składają się m.in. opłaty stałe, utrzymanie współpracowników świeckich, staje się trudniejsze niż dotychczas – tłumaczy ks. Rajnowski.
Władze kurii nie kryją również rozżalenia, że zarzuca się im bezczynność w tak trudnych czasach. – Warto w tym miejscu powiedzieć o równolegle prowadzonej przez archidiecezję działalności, której odbiorcami, wbrew krzywdzącym doniesieniom powielanym przez niektórych dziennikarzy, są instytucje i osoby świeckie. Nikt o tym dotychczas nie mówił, bo najlepszą jest ta pomoc, której udziela się w cichości ducha – podkreśla rzecznik kurii. Jak wylicza, archidiecezja poprzez diecezjalną Caritas przekazała respirator dla Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, natomiast w ramach akcji #PomocDlaSeniora, osobom niepełnosprawnym oraz bezrobotnym dostarczyła ponad 1100 pakietów żywnościowych i środków do dezynfekcji. Ponadto arcybiskup zakupił 1,2 tys. litrów środków do dezynfekcji z przeznaczeniem do 25 domów pomocy społecznej oraz 14 zakładów opiekuńczo-leczniczych. Z kolei w ramach akcji #WdzięczniMedykom Caritas przygotowuje posiłki dla przebywających na kwarantannie osób ze służby medycznej w Przemyślu. – Sytuacja w jakiej się znajdujemy, wymaga podejmowania różnych, nie zawsze nagłaśnianych, działań. Mają one na celu pomoc zarówno doraźną, jak i stałą – kwituje ks. Rajnowski.
KOMENTARZ
Ks. Wojciech Lemański, parafia św. Andrzeja Boboli w Łodzi:
– Biskup przemyski stanął przed problemem, z jakim zmagają się dziś wszyscy szefowie jakichkolwiek instytucji. Ogromna większość funduszy Kościoła jest zbierana podczas mszy, nabożeństw, obchodów religijnych. Z tych środków utrzymywane są parafie, seminaria duchowne, zgromadzenia zakonne. Przynajmniej od 2 tygodni właściwie nie ma kościoła, w którym byłaby zbierana tzw. taca. W niektórych parafiach sytuacja zrobiła się dramatyczna, bo pojawiły się rachunki do opłacenia, a pieniędzy nie ma. Według mnie abp. Szal wymyślił bardzo dobre rozwiązanie. Nie zwrócił się do wiernych, czy samorządów, tylko do księży, prosząc, by podzielili się swoimi osobistymi dochodami z parafią i kurią. Gdyby powiedział, że księża mają oddać je na utrzymanie seminarium, brzmiałoby to pewnie lepiej niż na kurię, ale nie chodzi przecież o żadne inwestycje, tylko funkcjonowanie. Martwi mnie, że to wypłynęło. Napisano, że księża chcieliby wspomóc szpitale, a każe się im przekazywać pieniądze na kurię. To absolutny populizm. Nikt im nie zabrania wspomóc lekarzy, ratowników medycznych, czy lecznice. Tak zrobili księża w Łodzi, w odpowiedzi na apel biskupa o pomoc w zakupie respiratorów dla szpitala. Abp Grzegorz Ryś zaproponował takie rozwiązanie, ale nie po to, żeby lepiej wypaść na tle innych, tylko pokazać, że jeśli zwrócimy się do ludzi, oni nas zrozumieją i wspomogą.
Wioletta Kruk




12 Responses to "Biskup prosi księży o solidarność. Ci odpowiadają… krytyką"