Bitwa o 40 milionów może potrwać sekundy

Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego będzie wypłacać wsparcie dla przedsiębiorców w naszym regionie. Fot. Wit Hadło

Podkarpaccy przedsiębiorcy poszkodowani przez pandemię czekają na nabór wniosków o wsparcie finansowe, który lada dzień ma ogłosić Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego. Do rozdania jest 40 mln zł. W woj. lubelskim prawie dwa razy większe pieniądze „rozeszły” się w cztery sekundy. W świętokrzyskim padł system obsługujący wnioskodawców, gdyż w jednej chwili zalogowało się ponad 12 tys. osób.

Kilka dni temu nabór wniosków odbył się w województwie świętokrzyskim. Znany po obu stronach Wisły, a pochodzący z Tarnobrzega gospodarz Dworu na Wichrowym Wzgórzu w Przybysławicach Janusz Paczkowski nie zostawił na jego organizacji suchej nitki.

Za Wisłą padły serwery

– Skandaliczny nabór wniosków na pomoc przedsiębiorcom w ramach wsparcia unijnego COVID 19. w woj. świętokrzyskim – napisał 28 lipca br. na swoim profilu Fb Janusz Paczkowski. – Przygotowaniem naboru i wyborem kryteriów zajmował się Świętokrzyski Urząd Marszałkowski. Składaliśmy już kilka wniosków w ramach różnych projektów unijnych, ale tak debilnego!!! naboru jeszcze nie było. Jedyne kryterium 30 % spadek obrotu, miesiąc do miesiąca, elektroniczne składanie wniosków – wtorek g. 9.00 czas start, kto pierwszy, ten lepszy. Nie ważne branże, poziom zatrudnienia, poziom spadku obrotu, byle szybko roz…. pieniądze unijne i pochwalić się jak my szybko dajemy przedsiębiorcą kasę. Nie ważne komu, nie ważne na co, kasa poszła. (pisownia oryginalna).

Paczkowski opisuje, że serwery nie wytrzymały, a z naboru zrobił się Toto-Lotek.

– Ci którzy mieli najszybszy internet, najlepsze komputery, największą ilość osób, które mogły próbować się logować, byli w sytuacji najlepszej. Mali przedsiębiorcy, reprezentujący branże najbardziej dotknięte przez COVID – turystyka, hotelarstwo, restauratorzy, branża artystyczna, znowu przegrały, ale najbardziej przegrało woj. świętokrzyskie, które na tych branżach chce opierać swój rozwój – napisał Paczkowski.

Nabór w świętokrzyskim został po tej sytuacji anulowany. Ma zostać ogłoszony nowy termin. Chętnych na wsparcie jest tam ponad 12 tysięcy osób, a kwota, na którą złożyli wnioski to ok. 390 mln zł, przy czym do podziału jest 40 mln zł.

W lubelskim ataki robotów

Nerwowo jest także w lubelskim. Tu nabór przeprowadziła w miniony czwartek Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości. W ciągu czterech sekund od uruchomienia systemu do składania wniosków o wsparcie wystąpiły 2272 podmioty. W tym czasie wyczerpał się budżet projektu. Łącznie w czwartek złożono 15850 wniosków o pomoc. Część przedsiębiorców uważa, że przyjęcie kryterium „kto pierwszy, ten lepszy” było błędem.

W lubelskim był to już zresztą drugi nabór wniosków o wsparcie dla mikro i małych firm. Pierwszy został unieważniony z powodu problemów z zalogowaniem się do systemu i ataki robotów.

Na stronie Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która będzie wypłacać wsparcie w naszym województwie widnieje informacja z 27 lipca, według której ogłoszenie o naborze wniosków o wsparcie w formie grantów na kapitał obrotowy dla mikro i małych przedsiębiorstw zostanie ogłoszony w najbliższych dniach.

Podkarpacie czeka na termin naboru

Ogłoszenie o naborze zostanie umieszczone co najmniej na 7 dni przed datą naboru wniosków. W tym okresie będzie można zapoznać się z Regulaminem naboru oraz wzorami dokumentów niezbędnych do uzyskania grantów. Nabór wniosków o pomoc w formie grantów będzie prowadzony za pomocą platformy gov.pl, z wykorzystaniem profilu zaufanego (ePUAP). Elementem obligatoryjnym będzie wysłanie pisma ogólnego – wniosku, na skrzynkę podawczą RARR S.A. na platformie EPUAP, które  będzie zawierać załącznik w postaci wypełnionego wniosku pobranego ze strony RARR” – czytamy w ogłoszeniu.

Do rozdania będzie 40 mln zł, z czego 30 proc. jest przeznaczone dla branży turystycznej. O wsparcie może się ubiegać firma z Podkarpacia, która wykaże co najmniej 30-procentowy spadek obrotów spowodowany pandemią i będzie prowadziła działalność przez trzy kolejne miesiące. Wysokość dotacji będzie zależna od liczby zatrudnionych pracowników i tak osoba samozatrudniona może liczyć na maksymalnie około 23,5 tys. zł w przypadku wnioskowania o wsparcie na 3 miesiące. Wsparcie uzależnione będzie od ilości zatrudnionych osób, dlatego na najwyższą kwotę wsparcia może liczyć małe przedsiębiorstwo zatrudniające maksymalnie 49 osób, które za ten sam okres (3 miesiące) może uzyskać około 165 tys. zł. Tym samym kwota wsparcia waha się od ok. 7,85 tys. zł do 54,92 tys. zł za miesiąc. Dotacja nie może być przeznaczona na inwestycje, ani na wynagrodzenia. Trzeba ją wydać na inne koszty związane z prowadzeniem firmy, które RARR wyszczególnia na swojej stronie.

Małgorzata Rokoszewska

One Response to "Bitwa o 40 milionów może potrwać sekundy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.