Prokuratura w Wałbrzychu bada sprawę związaną ze śmiercią mężczyzny, który przyjmował wycofany z obrotu na początku września lek atram (w opakowaniach zamiast specyfiku stosowanego w kardiologii, znalazły się leki psychotropowe). Czy ich zażycie miało wpływ na zgon mężczyzny?
Odpowiedź przyniesie sekcja zwłok i badania toksykologiczne, taka przyczyna śmierci wchodzi jednak w grę, bo mężczyzna był przewlekle chory, jego organizm był wycieńczony dializami, a przerwa w zażywaniu medykamentu mogła wywołać bóle niedokrwienne serca i doprowadzić do zwiększenia ciśnienia tętniczego. W przypadku zażywania leku przy niewydolności serca, mogło dojść do mocnego zaostrzenia choroby, narastania obrzęków i duszności, a w razie braku natychmiastowej pomocy medycznej śmierci. To dlatego Główny Inspektor Farmaceutyczny zdecydował, że określone serie atramu zostaną wycofane z poziomu pacjenta, co oznacza, że pacjenci byli proszeni o zwrot określonych serii leku do aptek. Poprzednio taką procedurę wycofania z poziomu pacjenta zastosowano, gdy doszło do pomieszania fiolek z lekami corhydron i skolina, skutkiem czego doszło do zgonu jednej osoby w kwietniu 2006 r. oraz do spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu 16 osób.
Przyszło mi jednak do głowy, jak duży wpływ na życie ludzi ma inny człowiek, być może zły na swój los, czy pracodawcę (w tym przypadku chodziło o błąd ludzki, mający charakter intencjonalnego działania na szkodę firmy, mówiąc najprościej pracownik chcąc zemścić się na firmie za zwolnienie z pracy celowo zamienił leki). Jak mogło do tego dojść? Na pewno odpowie na to wewnętrzna kontrola i zewnętrzny audyt firmy. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na to, że nasze frustracje czy złości bardzo łatwo mogą przerodzić się w trudny do opanowania chaos, zagrażający życiu i zdrowiu wielu ludzi. Tak naprawdę bowiem jesteśmy zależni jeden od drugiego. Nawet od wydawałoby się pracowników mało odpowiedzialnych zawodów. Taka np. kucharka w szpitalu, mająca dostęp do jedzenia i picia setek pacjentów czy, hydraulik majstrujący przy ujęciu wody dla kilkutysięcznego miasteczka, nie mówiąc o lekarzach, pielęgniarkach czy ratownikach medycznych, których codzienne działanie i nawet niezamierzony błąd ma ogromny i bezpośredni wpływ na nasze życie.
Redaktor Anna Moraniec



2 Responses to "Błąd ludzki popełniony w złej intencji może kosztować życie"