
SKOKI NARCIARSKIE. Skręcona kostka Kamila Stocha i przymusowa absencja na inaugurację sezonu.
Nie tak miała wyglądać inauguracja Pucharu Świata 2014/15 w wykonaniu polskich skoczków. Pod nieobecność kontuzjowanego Kamila Stocha, biało-czerwoni skompromitowali się w konkursie drużynowym nie awansując do II rundy i zajmując dopiero 9. miejsce. W zmaganiach indywidualnych nie było wcale lepiej, bowiem w serii finałowej wystartowało tylko dwóch Polaków.
Stoch, który miał zapewniony udział w niedzielnym konkursie indywidualnym, nie pojawił się na starcie piątkowych kwalifikacji, które z powodzeniem przebrnęła pozostała szóstka biało-czerwonych. W sobotę rano okazało się, że kontuzjowany staw skokowy nie pozwoli dwukrotnemu mistrzowi olimpijskiemu i obrońcy Kryształowej Kuli na udział w zmaganiach drużynowych. – Minimalna poprawa jest, ale na pewno nic na siłę nie będę robił. Zobaczymy w niedzielę, ale może lepiej odpuścić ten pierwszy konkurs? – napisał na Twitterze. Pod nieobecność lidera, nasza drużyna zajęła dopiero 9. miejsce, przegrywając awans do II rundy z Austrią o zaledwie 0,1 pkt. Z czwórki podopiecznych Łukasz Kruczka nie zawiódł tylko Piotr Żyła, pozostała trójka spisała się poniżej oczekiwań. – Nie spodziewałem się, że to się tak skończy. Takie są skoki. Wyszło jak wyszło. Tym bardziej szkoda tej drugiej serii, bo przegraliśmy różnicą 0,1 pkt. Z pewnością nie jest przyjemnie na początku sezonu otrzymać taki zimny prysznic. Bywały już takie sezony, więc myślę, że z czasem się rozkręcimy i będzie coraz lepiej – podsumował sobotnie zmagania najlepszy w naszej drużynie, Piotr Żyła.
Niedziela również bez Stocha
Uraz Kamila Stocha okazał się jednak na tyle poważny, że zrezygnował on również ze startu w niedzielnym konkursie indywidualnym. – Kamila jeszcze w tym tygodniu nie zobaczymy na skoczni. Skoki treningowe w piątek, były jego ostatnimi w najbliższych dniach. W tej chwili kostka jest nadal spuchnięta i uniemożliwia przyjęcie prawidłowej pozycji dojazdowej. W poniedziałek przejdzie on dokładne badania u naszego lekarza, jeżeli konieczne będą dodatkowe działania, to je podejmiemy. Miejmy nadzieję, że do Kuusamo będzie w pełni sił – powiedział na łamach portalu skijumping.pl Łukasz Kruczek, trener polskiej kadry. Z szóstki biało-czerwonych, którzy wystartowali w niedzielnym konkursie, do drugiej rundy awansował tylko Piotr Żyła i Maciej Kot. Ostatecznie najlepszym z biało-czerwonych był ten pierwszy, który zajął 14. miejsce. Wygrał dosyć nieoczekiwanie Roman Koudelka. 25-letni Czech mógł więc cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata w karierze. Mistrz świata juniorów z 2007 roku wcześniej tylko dwukrotnie stawał na podium PŚ. Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się 28 i 29 listopada w fińskim Kuusamo.
Wyniki konkursu drużynowego: 1. Niemcy 1098,0 pkt (Eisenbichler 131,0/142,0 m, Freitag 132,0/136,5, Wellinger 133,5/139,5, Freund 130,5/135,0), 2. Japonia 1068,9 (Shimizu 137,0/130,0, Ito 133,5/135,0, Kasai 136,5/136,0, Takeuchi 135,0/134,5), 3. Norwegia 1061,2 (Velta 130,5/129,5, Jacobsen 129,0/127,0, Fannemel 136,0/144,0, Bardal 133,5/137,0), 4. Finlandia 1018,3, 5. Słowenia 1015,6, 6. Czechy 1012,5, 7. Szwajcaria 973,4, 8. Austria 968,0, 9. Polska 477,2 (Żyła 135,0, Hula 126,5, Kubacki 121,0, Ziobro 121,5).
Wyniki konkursu indywidualnego: 1. R. Koudelka (Czechy) 276,4 pkt (138/139,5 m), 2. S. Kraft (Austria) 274,1 (142/136), 3. A. Wellinger (Niemcy) 270,7 (140/133,5), 4. A. Fannemel (Norwegia) 268,4 (143/134), 5. P. Prevc (Słowenia) 263,9 (133/136,5), 6. N. Kasai (Japonia) 261,4 (133,5/134,5), … 14. P. Żyła (Polska) 238,8 (130,5/130), 29. M. Kot (Polska) 215,5 (127,5/122), 33. D. Kubacki (Polska) 105,4 (124,5), 34. J. Ziobro 104,1 (124), 42. S. Hula 97,6 (121,5), 43. B. K³usek 96,3 (121,5).
mj


