
Opublikowane niedawno przez GUS dane dotyczące kondycji polskiej gospodarki zwracają uwagę nie tylko na problem rosnących cen (inflacja), ale też rosnącego bezrobocia.
Na koniec lutego 2012 r. tzw. stopa bezrobocia rejestrowanego (czyli oficjalnego) wyniosła w Polsce 13,5%. W stosunku do stycznia 2012 r. nastąpił wzrost tego wskaźnika o 0,3 punkty procentowe. Oznacza to, że grono bezrobotnych w okresie zaledwie miesiąca zasiliła rzesza blisko 50 tysięcy osób aktywnych zawodowo. Rok do roku bezrobocie wzrosło o 0,1 punkty procentowe (na koniec lutego 2011 r. stopa bezrobocia wyniosła 13,4%). Warto dodać, że w budżecie na rok 2012 rząd zapisał spadek wskaźnika bezrobocia rejestrowanego do poziomu 12,3% w grudniu 2012 r.
Spadek o 1,2 punkty procentowe, który powinien się dokonać w ciągu najbliższych miesięcy, aby zrealizować rządowy cel, oznaczałby pracę dla blisko ćwierć miliona bezrobotnych w tej chwili Polaków. Opinie ekonomistów co do dalszego kształtowania się tego wskaźnika są jednak podzielone. Zwykle w okresie wiosennym ulega on obniżeniu z powodu wzrostu zatrudnienia przy pracach sezonowych (w tym przede wszystkim w budownictwie). Są jednak tacy, którzy uważają, że 2012 będzie pierwszym rokiem, w którym bezrobocie w okresie wiosennym wzrośnie.
Należy wspomnieć, że przytaczane tu oficjalne wskaźniki bezrobocia nie obejmują tzw. szarej strefy na rynku krajowym oraz w jakiejś części osób migrujących zarobkowo za granicę (statystyki pokazują, że w większości krajów niezarejestrowanych bezrobotnych jest od 4% do 7%). Obecny, wysoki poziom wskaźnika bezrobocia niewątpliwie jest w jakiejś części efektem fali Polaków powracających z pracy za granicą i rejestrujących się jako bezrobotni. Według szacunków GUS, z 2,2 miliona Polaków, którzy po 2004 roku wyemigrowali za granicę w poszukiwaniu lepszego standardu życia, do chwili obecnej wróciła połowa.
Wiktor Cwynar, wicedyrektor Instytutu Badań i Analiz Finansowych



2 Responses to "Blisko co siódmy Polak bez pracy"