
RZESZÓW. Władzom miasta zależy na tym, aby ludzie, którzy przyjeżdżają do Rzeszowa, zapamiętywali go jako piękne miejsce.
Ruszyły prace nad nowymi nasadzeniami w Rzeszowie, który jest znany z dbania o estetykę. Rzecznik prasowy prezydenta miasta, Maciej Chłodnicki, informuje, że na samych pasach zieleni ma pojawić się około 860 nowych drzew.
Wśród proponowanych gatunków znajdziemy m.in. klon zwyczajny, klon polny, lipę drobnolistną oraz jałowca sabińskiego. Projekt ma objąć takie ulice jak Powstańców Warszawy, Dworaka, Podkarpacką, Szpitalną, Wywrockiego, Cienistą, Łukasiewicza, Przemysłową, Kopisty oraz Piłsudskiego, a także Trasę Zamkową.
– Oprócz drzew pojawić się ma około 900 krzewów, a także 400 tysięcy kwiatów, całkowity budżet ma zamknąć się w kwocie 490 tysięcy – informuje Chłodnicki.
Większość mieszkańców miasta bardzo ciepło przyjęła ten pomysł. – Rzeszów to stolica Podkarpacia, to marka i warto o nią dbać, zwłaszcza że niedługo 50 tysięcy studentów z różnych stron świata zacznie u nas naukę. Czy nasadzenia zieleni, która jest miła dla oka i pochłania dwutlenek węgla, to stracone pieniądze? Wątpię – wypowiada się internauta.
Niestety, nie wszyscy mieszkańcy pomysłem są zachwyceni, najgłośniej pomysł ratusza krytykują kierowcy. – Kilka lat temu wyremontowano Okulickiego, przy okazji zrobiono nasadzenia w pasie zieleni między jezdniami – po kilku latach krzewy rozrosły się, skutecznie ograniczając widoczność przy „zawrotkach” na drugą jezdnię, zwiększając tym samym prawdopodobieństwo kolizji – czytamy na forum internetowym.
Pan Maciej, kierowca taksówki z Rzeszowa, przestrzega. – Miasto przy ulicach sadzi drzewa liściaste, a to jest bardzo niebezpieczne i dla pieszych, i dla kierowców. Najgorzej jest w okolicach przejść dla pieszych. Przyjdzie jesień, liście z tych drzew polecą na jezdnię. To jest tak samo groźne jak polanie jezdni wodą w zimie.
Warto nadmienić, iż w tym roku mieszkańcy Rzeszowa jesienią będą mogli również zobaczyć kapustkę ozdobną. Roślina ma rozetowy pokrój i osiąga 30-40 cm wysokości. Jej największą ozdobą są liście: niezwykle dekoracyjne, o różnych barwach: począwszy od białej, żółtawej i różowej, a skończywszy na zielonej i ciemnofioletowej. Liście mają charakterystyczny kędzierzawy kształt.
Małgorzata Miś



19 Responses to "Blisko pół miliona złotych zapłacimy za zieleń"