
Co najmniej do połowy listopada mieszkańcy bloku przy ulicy Metzgera nie będą mogli wrócić do swoich mieszkań. Ekspertyza biegłych dotycząca stanu technicznego budynku i tego, czy jest bezpieczny dla lokatorów, ma być znana dopiero 14 listopada. Prokuratura postawiła właścicielowi lokalu, który zlecił wyburzenia słupa nośnego, co spowodowało naruszenie konstrukcja bloku, zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej.
Przypomnijmy; 14 października wieczorem mieszkańcy zaalarmowali służby o tym, że najprawdopodobniej podczas prac remontowych w lokalu po dawnej stołówce kolejowej w bloku doszło do naruszenia konstrukcji bloku. Już dzień wcześniej zaczęli zauważać pęknięcia ścian w swoich mieszkaniach. Przybyli na miejsce inspektorzy Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Jaśle potwierdzili, że najprawdopodobniej w wyniku wyburzenia filarów podtrzymujących strop, nad którym mieszczą się mieszkania, doszło do uszkodzenia konstrukcji budynku. Zapadła decyzja o ewakuacji wszystkich 44 mieszkańców.
Priorytetem krótki czas
– Uwzględniając terminy określone w przygotowywanej ekspertyzie technicznej lokalu przy ulicy Metzgera 10, informujemy, że realizacja niezbędnych robót budowlanych może potrwać do 14 listopada – poinformował w czwartek w komunikacie Urząd Miasta w Jaśle. Wcześniej sanocki magistrat przekazywał, że ekspertyza będzie znana do końca tygodnia. Wtedy też miała zapaść decyzja, czy mieszkańcy mogą wrócić do swoich domów. – Zapewniamy, że priorytetem jest wykonanie tego zadania w jak najkrótszym terminie. Pamiętać jednak należy, że ekspertyza obejmuje zarówno diagnozę stanu budynku, jak również wskazuje sposób wykonania niezbędnych robót budowlanych tak, by mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań – podkreślił magistrat. Jak poinformowała nas rzeczniczka jasielskiego magistratu, na obecną chwilę 14 z 44 osób, które ze względu na zagrożenie zawalenia się budynku musiały zostać z niego ewakuowane, korzysta z lokali zastępczych. – Mieszkają zarówno w hoteliku przy MOSiR-ze, jak i w innych pojedynczych lokalizacjach. Mogą tam przebywać do czasu powrotu do swoich mieszkań – powiedziała nam rzeczniczka. Mieszkańcy nie płacą za pobyt. Osoby, które nie mają dostępu do kuchni, mają zapewniony przez urząd ciepły posiłek. – Dodatkowo zapewniamy pomoc za pośrednictwem MOPS-u. Jest to m.in. wsparcie w zakresie: pomocy finansowej na zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb, usług opiekuńczych, pomocy rzeczowej, wsparcia wolontariuszy czy w postaci skierowania do odpowiednich instytucji i specjalistów – wylicza rzeczniczka.
Zarzuty dla właściciela
Całej sprawie przygląda się Prokuratura Rejonowa w Jaśle. Nadzoruje śledztwo w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej oraz prowadzenia robót budowlanych bez wymaganego zezwolenia. – Prokuratura Rejonowa w Jaśle nadzoruje śledztwo w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zawalenia się bloku mieszkalnego położonego przy ul. Metzgera w Jaśle poprzez wykonywanie remontu lokalu użytkowego usytuowanego w tym budynku związanego z wyburzeniem słupa nośnego – informuje Katarzyna Skrudlik-Rączka, zastępca prokuratora rejonowego w Jaśle. 20 października właścicielowi lokalu użytkowego, który zlecił wyburzenie słupa nośnego, przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 164. par. 1 kodeksu karnego, to jest sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jak informuje prokurator Katarzyna Skrudlik-Rączka, wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju. – Dodatkowo, celem zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych, wydano postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym, ustanawiając zakaz zbywania i obciążania posiadanej przez niego nieruchomości. W sprawie planowane są dalsze czynności procesowe. Ich zakresu oraz charakteru z uwagi na dobro śledztwa na chwilę obecną ujawnić nie możemy – podsumowuje prokurator.
Martyna Sokołowska



4 Responses to "Blok grozi zawaleniem. Prokuratura stawia zarzuty"