Blokując przejście domagali się budowy chodnika

Zdeterminowani mieszkańcy przez pół godziny blokowali przejście dla pieszych w Babicy. Zapowiedzieli, że jeżeli to nie pomoże, będą robić to częściej i nie w sobotę, ale w tygodniu i to w godzinach szczytu. A objechać tego odcinka nie ma jak. Fot. Wit Hadło
Zdeterminowani mieszkańcy przez pół godziny blokowali przejście dla pieszych w Babicy. Zapowiedzieli, że jeżeli to nie pomoże, będą robić to częściej i nie w sobotę, ale w tygodniu i to w godzinach szczytu. A objechać tego odcinka nie ma jak. Fot. Wit Hadło

BABICA. Blisko 100 osób, chodząc po przejściu dla pieszych, blokowało w sobotę drogę krajową nr 9 w Babicy.

Każdego dnia przejeżdża tędy około 20 tys. aut, z których duża część to tiry, a piesi nie mają chodników ani poboczy. Rodzice boją się o dzieci, które chodzą wzdłuż drogi do szkoły. Ze względów bezpieczeństwa nawet te mieszkające niedaleko wożone są samochodami. – Prosimy o chodnik już wiele lat. Skoro nie możemy nic wskórać prośbami, będziemy blokować drogę do skutku – mówił Jan Łyszczak, sołtys Babicy.

Mieszkańcy są zdeterminowani. Mówią, że widzieli tu już dużo wypadków (z tego względu postawiono to czarny punkt) i nie mają zamiaru czekać, by doszło do najgorszego, by pod kołami jakiegoś tira zginęło dziecko. – Jak jedzie taki kolos, to pęd powietrza dorosłego może zmieść z drogi, a co dopiero taką kruszynę. Sami często uciekamy do fosy dla bezpieczeństwa – mówią mieszkańcy.

Biegnąca przez Babicę krajowa dziewiątka prowadzi na Słowację, w Bieszczady, do Krosna i Jasła. Zarządza nią Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad. O modernizację drogi i budowę chodnika mieszkańcy zabiegają od lat. Bezskutecznie. Zapowiadają więc, że jeżeli sobotnia, ostrzegawcza blokada nie przyniesie rezultatu, drogę będą blokować w godzinach szczytu. Pierwsza akcja protestacyjna trwała pół godziny.

Samorząd chce pomóc, ale…
Starania mieszkańców o budowę chodnika wspierają samorządowcy. Dzięki pukaniu do drzwi różnych urzędów – wojewódzkiego i marszałkowskiego – udało się wymusić na GDDKiA obietnicę wciągnięcia inwestycji w plany firmy. Był jednak warunek. Przygotowanie projektu inwestycji na koszt gminy. To zostało spełnione. Projekt powstał, gmina zapłaciła 100 tys. zł i… budowa chodnika, który miał powstać w latach 2013 – 2016, została przesunięta o cztery lata. Blokada drogi to jedyny sposób, by wymusić na GDDKiA zrobienie czegokolwiek. – Widać tak już jest, ze tylko groźbą można coś wymusić. Jeżeli tak, to będziemy blokować – mówią mieszkańcy. Półgodzinny protest doprowadził do utworzenia się kilkukilometrowego korka.

Anna Moraniec

One Response to "Blokując przejście domagali się budowy chodnika"

Leave a Reply

Your email address will not be published.