
OSTRÓW, PRZEMYŚL. W poniedziałek przemyscy policjanci złapali… bociana. Spokojnie, nic nie przeskrobał, po prostu był ranny i wyczerpany, a funkcjonariusze bezpiecznie odstawili go do przemyskiej lecznicy „Ada”.
Ptaka, któremu najwyraźniej coś dolegało, spostrzegł spędzający czas z rodziną nad ostrowskim zalewem mężczyzna. Obawiał się sam do niego podejść, więc zadzwonił po prostu na policję. Przybyłym na miejsce funkcjonariuszom udało się go pochwycić. Zawiniętego w bluzę od policyjnego munduru boćka bezpiecznie odwieziono do przemyskiej lecznicy „Ada”. 4-miesięczny jak się okazało bocian ma skręconą nogę i w chwili znalezienia był wyczerpany i odwodniony. Teraz dochodzi do siebie pod czujnym okiem weterynarzy.
emka



One Response to "Bociek przyjechał do lecznicy… radiowozem"