Bój o lody

Ekolodzy twierdzą, że znana wytwórnia lodów zagraża bezpieczeństwu mieszkańców Rzeszowa. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Czy znana wytwórnia stanowi zagrożenie dla miasta?

Ekolodzy ze stowarzyszenia “Człowiek i Natura” domagają się, by znane zakłady “Koral” albo zaprzestały używania amoniaku, albo przeniosły produkcję poza miasto. Kierownictwo firmy raz twierdzi, że wytwórnia nie stwarza dla miasta zagrożenia, ale blokując powstające obok osiedle mieszkanie używa argumentu, że zakład może być niebezpieczny dla otoczenia.

Spór toczy się już od dłuższego czasu. Po serii artykułów w prasie z których wynikało, że “Koral” stanowi zagrożenie dla otoczenia, członkowie stowarzyszenia “Człowiek i Natura” skierowali pozew przeciwko firmie, wnioskując o zakazanie jej gromadzenia i używania amoniaku na terenie siedziby zakładu przy ul. Trembeckiego  Rzeszowie.

– Jesteśmy przeciwni lokalizowaniu zakładów przemysłowych na terenie miast – mówi Wiesław Plezia, prezes zarządu Stowarzyszenia “Człowiek i Natura”. Stowarzyszenie, przed skierowaniem pozwu do Sądu, wysłało w sprawie PPL “Koral” pisma do Urzędu Miasta Rzeszów, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie jak i Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

Za każdym razem zwracano się do kierownictwa firmy z zapytaniem o status bezpieczeństwa związany z działalnością tego zakładu na terenie miasta oraz wpływu jego działalności na środowisko naturalne. Uzyskano odpowiedzi, iż PPL “Koral” “z uwagi na rodzaj, kategorię i ilość substancji niebezpiecznej nie kwalifikuje się do grupy zakładów o zwiększonym lub dużym ryzyku powstania poważnej awarii przemysłowej”.

Z kolei w sądzie przedstawiciele “Korala” stwierdzili, że ich zakład należy do najbezpieczniejszych w mieście. W tym samym czasie ci sami prawnicy, wysłali do Wydziału Architektury Urzędu Miasta Rzeszowa pismo, w którym udowadniali, że ich zakład stanowi jednak poważne niebezpieczeństwo dla otoczenia. W tym drugim wypadku sprawa dotyczyła konfliktu z inwestorem budującym w Rzeszowie osiedle Wisłok.

Prezes zarządu Wisłoka Józef Janowski twierdzi, że “Koral” robi wszystko, aby zablokować inwestycję.

– Wielokrotnie próbowaliśmy rozmawiać z przedstawicielami tej firmy, jednak zawsze z tym samym, negatywnym skutkiem. Robiliśmy wszystko, aby na zasadach dobrosąsiedzkiego współżycia dojść do porozumienia. Nie rozumiem dlaczego właściciele Korala mają takie podejście, które polega na destrukcji i chęci niszczenia wszystkiego, co im stanie na drodze, a w tym przypadku nas – mówi Janowski. Wisłok rozważa nawet drogę sądową i walkę o odszkodowanie, które ma zrekompensować firmie straty jakie ponosi w związku z wielomiesięcznym sporami z firmą “Koral”.

***

Konflikt między inwestorem budującym osiedle a “Koralem” trwa już od dłuższego czasu. Cierpią na tym wszyscy. Ludzie chcą mieszkań, chcą też dobrych wyrobów. Czy uda się to pogodzić?

Szymon Jakubowski

12 Responses to "Bój o lody"

Leave a Reply

Your email address will not be published.