
MIELEC. Jeśli MON zdecyduje się na ofertę firmy Bell Helicopter, to…
W najbliższych latach polską armię mają wzmocnić dwa rodzaje śmigłowców: wielozadaniowe i bojowe – przeznaczone do bezpośredniego wspierania żołnierzy. Jak się dowiadujemy, jeden i drugi typ maszyn może być montowany w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu! Stanie się tak, jeśli Ministerstwo Obrony Narodowej zdecyduje się na wielozadaniowe śmigłowce Black Hawk i bojowe Bell AH-1Z Viper.
Przetarg na 50 śmigłowców wielozadaniowych blisko rok temu wygrało francuskie konsorcjum Airbus Helicopters, pozostawiając w pokonanym polu przedsiębiorstwa o kapitale zagranicznym, ale zlokalizowane na terenie naszego kraju: Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu i fabrykę o tej samej nazwie ze Świdnika. Od początku mówiło się, że przetarg na kontrakt wart – bagatela – 13 mld zł został „ustawiony” pod konkretnego oferenta.
Macierewicz unieważni przetarg?
Podobne sugestie padały z ust nowego ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza, który jednak, prócz „prześwietlenia” procedury przetargowej, niewiele mógł w tej sprawie zrobić. Na pomoc przyszli sami Francuzi, którzy podobno nie mają ochoty spełnić wymogów offsetowych, do których się zobowiązali. Powiadomił o tym sam Macierewicz:
– Zdaje się, że są zasadnicze kłopoty ze strony naszego francuskiego kontrahenta, który nie jest gotów zgodzić się na warunki offsetowe, które, jak wiadomo, są częścią kontraktu – mówił szef MON na antenie TVP Info. – Jeśli to się ostatecznie potwierdzi, to będziemy musieli rozpisać przetarg na nowo – zaznaczył Macierewicz, dodając, że chciałby, aby w nowym przetargu uczestniczyły fabryki działające w Polsce, czyli również w Mielcu.
Bell Helicopter negocjuje z PZL Mielec
Na tym nie koniec dobrych wieści. Oprócz śmigłowców wielozadaniowych, MON planuje zakup kilkudziesięciu wyspecjalizowanych maszyn szturmowych, przeznaczonych do bezpośredniego wspierania żołnierzy i zwalczania broni pancernej. Jednym z ubiegających się o kontrakt jest amerykańska firma, Bell Helicopter Textron, która oferuje śmigłowce AH-1Z Viper. W razie wygrania przetargu, maszyny te mają być montowane w… Mielcu.
Jak donosi portal defence24.pl, trwają w tej sprawie negocjacje między amerykańskim koncernem a PZL. Podpisanie umowy planowano na połowę bm., ale z pewnych powodów nastąpiły opóźnienia. Cytowany przez portal wiceprezes firmy Bell Helicopter, Robert Hastings zapewnia jednak, że zawarcie porozumienia dotyczącego końcowego montażu viperów nad Wisłoką, jeśli oczywiście zostaną wybrane przez MON, jest tylko kwestią czasu.
Jaki scenariusz? Miliardy albo nic
– Umowa z PZL jest tylko pierwszym, moim zdaniem, najłatwiejszym krokiem, ze względu na powiązanie tego zakładu z amerykańską firmą Sikorsky – mówił Hastings. – Administracja wojskowa USA już zatwierdziła mieleckie zakłady, dlatego jest to relatywnie łatwe. Łatwiejsze niż w przypadku innych polskich firm, które bierzemy pod uwagę – dodał.
Co to wszystko może oznaczać dla mieleckich zakładów? Ano wszystko i nic. Tzn. przyjmując najbardziej optymistyczny wariant, czyli tryumf PZL w powtórzonym przetargu na śmigłowce wielozadaniowe i wybranie przez ministerstwo oferty firmy Bell Helicopter – będą to: zlecenia o wartości kilkunastu (dziesięciu?) miliardów złotych, setki nowych miejsc pracy, rozwój miasta i regionu itd., itp. Miliardy złotych dla PZL oznaczałaby również jedna z tych dwóch opcji. Ale może i być tak, że do Mielca z MON nie trafi ani złotówka.
Paweł Galek



One Response to "Bojowe śmigłowce Viper będą montowane w Mielcu?"