Ból leczony wodą destylowaną

Za mało miejsc jest także w hospicjach czy oddziałach paliatywnych, gdzie chory może liczyć na fachową pomoc i leczenie także bólu. Fot. Anna Moraniec
Za mało miejsc jest także w hospicjach czy oddziałach paliatywnych, gdzie chory może liczyć na fachową pomoc i leczenie także bólu. Fot. Anna Moraniec

KRAJ, PODKARPACIE. W całym kraju zostaną przeprowadzone kontrole zasad monitorowania i leczenia bólu – zapowiedziało ministerstwo zdrowia.

To efekt debaty, podczas której specjaliści z dziedziny leczenia bólu mówili o braku standardów, niskim poziomie edukacji i opioidofobii związanej z brakiem wiedzy na temat współczesnej medycyny. Wyszło podczas niej na jaw, że pacjenci do uśmierzania bólu nowotworowego dostają pyralginę lub wodę destylowaną.

Podczas spotkania chora na raka pacjentka opowiadała swoje „przeżycia” związane z dostępem do leków przeciwbólowych podczas jednego z pobytów w szpitalu. – Zamiast oczekiwanego opioidu dostałam pyralginę, bo jak tłumaczyła pielęgniarka „leki są zamknięte w szafce, a lekarza z kluczami do szafki nie ma na miejscu” – mówiła.

Jeszcze bardziej zaszokował zebranych pewien ordynator kliniki chirurgicznej na Śląsku, który określił uśmierzanie bólu jako „maniery podawania narkotyków i odurzania pacjentów, nawet już przed operacją”. I dodał: – U mnie w klinice działa placebo – woda destylowana. Inni zabierając głos o sposobach uśmierzania bólu podpierali się podręcznikiem z 1968 roku!

Ból można i trzeba leczyć
Według onkologów, ból nowotworowy jest chorobą samą w sobie. Zaczyna istnieć obok nowotworu, ogarnia cały organizm chorego człowieka. Taki ból trzeba koniecznie leczyć.

– To prawda, że zużywamy dużo mniej morfiny, która jest standardem w uśmierzaniu bólu nowotworowego, niż w Europie Zachodniej. Nie znaczy to jednak, że nasi chorzy cierpią z bólu. Są inne leki opioidowe, stosowane w plastrach, podjęzykowo, wziewnie (do nosowo), które są dostępne i bezpłatne dla chorych na raka – mówi dr n. med. Andrzej Mruk, specjalista onkolog, konsultant wojewódzki ds. leczenia paliatywnego.

Doktor Mruk mówi, że zajmując się na co dzień takimi chorymi nie widzi problemu bólu nowotworowego. Chorzy przebywający na oddziałach czy w hospicjum mają dostatecznie uśmierzony ból. Nie ma też problemu z wykupieniem recept narkotycznych, bo zamiast różowych są białe oznaczone tylko specjalnym kodem, czyli nierozpoznawalne dla osób postronnych. Tyle że jako ściśle reglamentowane (lekarz musi je odebrać osobiście w NFZ) muszą być przechowywane w specjalnej kasetce. Część lekarzy rodzinnych dla wygody nie zaopatruje się w nie i pacjent leżący w domu ma utrudniony dostęp do nich.

Problemem jest także to, że kontrakt na domową opiekę jest zbyt mały i chory z bólem musi czekać w kolejce, np. tydzień. Do takich sytuacji absolutnie nie powinno dochodzić. My, żeby ich uniknąć, wykonujemy świadczenie robiąc nadwykonania. Nie wiem jak jest w innych powiatach – mówi dr Mruk.

Anna Moraniec

One Response to "Ból leczony wodą destylowaną"

Leave a Reply

Your email address will not be published.