Boss miedzianej mafii wyłudził 230 mln zł

Szajka przestępców dorobiła się grubych milionów na oszustwach związanych z obrotem miedzią. Śledztwo w tej sprawie prowadziła rzeszowska Prokuratura Regionalna. Fot. Archiwum
Szajka przestępców dorobiła się grubych milionów na oszustwach związanych z obrotem miedzią. Śledztwo w tej sprawie prowadziła rzeszowska Prokuratura Regionalna. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Zakończyło się trwające 9 lat śledztwo ws. gangu, który okradał Skarb Państwa z podatku VAT.

Hiszpan Josep D. H. stanie przed rzeszowskim sądem oskarżony o wyłudzenie zawrotnej sumy niemal 230 mln zł. nienależnego podatku VAT na fikcyjnym obrocie miedzią. Prócz niego na ławie oskarżonych zasiądzie 10 członków zorganizowanej grupy przestępczej, którą kierował – obywatele Polski, Hiszpanii i Chile. Po niemal 9 latach żmudnej pracy rzeszowskich prokuratorów, śledztwo w tej arcytrudnej sprawie dobiegło już końca.

Postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, a proces szajki oszustów toczył będzie się przed rzeszowskim Sądem Okręgowym.

– Josep D. H. został oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która naraziła Skarb Państwa na uszczuplenie oraz nienależny zwrot podatku VAT na łączną kwotę ponad 228 milionów złotych. Aktem oskarżenia objęto także 10 członków tej grupy – mówi prok. Mariusz Chudzik, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Szefowi szajki aż przez 6 lat udawało się grać na nosie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Josep D.H. ukrywał się od 2010 r. i był poszukiwany listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Ręka sprawiedliwości dosięgła go w Hiszpanii, gdzie 30 lipca 2016 r. został zatrzymany, a następnie przekazany polskim organom ścigania. W sierpniu tego samego roku w rzeszowskiej prokuraturze usłyszał zarzuty. Jak informowali wówczas śledczy, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia.

Jak działał przestępczy proceder?
Grupa przestępcza działała na terenie Polski, Hiszpanii, Niemiec, Słowacji, Bułgarii i Czech. Wykorzystywała łańcuch faktycznie istniejących, jak i fikcyjnych spółek mających w naszym kraju siedziby na terenie województwa podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i dolnośląskiego, które zajmowały się skupem oraz handlem złomem miedzi oraz katodami miedzianymi i niklowymi. Spółki wykorzystując przepisy wewnątrzunijne wykazywały sprzedaż zagranicę tych metali i obrót w kraju albo na odwrót. – Wystawiano i posługiwano się nierzetelnymi oraz sfałszowanymi fakturami VAT oraz podawano nieprawdę w składanych we właściwych urzędach skarbowych deklaracjach podatkowych – opowiada prok. Chudzik. – Jedna ze spółek Josepa D.H. funkcjonowała w Rzeszowie.

W ten sposób szajce oszustów udało się wyłudzić niemal 230 mln zł.

– Oskarżonym zarzucono popełnienie szeregu przestępstw, w tym oszustw podatkowych, prania brudnych pieniędzy pochodzących z wyłudzeń podatku VAT, fałszowania dokumentów, usuwania majątku spod egzekucji i innych – dodaje prokurator.

Jak informuje Prokuratura Regionalna, w toku trwającego prawie 9 lat śledztwa, na mieniu oskarżonych oraz należących do szajki podmiotów dokonano zabezpieczenia łącznej kwoty ponad 60 mln zł na poczet grożących oskarżonym kar i środków karnych. Część z zabezpieczonych środków została przekazana właściwym urzędom skarbowym na poczet zobowiązań podatkowych wynikających z przestępczej działalności oskarżonych.

Szajce oszustów grozi 12 lat pozbawienia wolności.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Boss miedzianej mafii wyłudził 230 mln zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.