
RZESZÓW. – Nie chcemy, żeby w karnawale w mieście było szaro-buro i dlatego ozdoby świąteczne zostaną do przyszłego tygodnia – tłumaczy absurdalną decyzję władz miasta dyrektor Piotr Magdoń.
– Czy władzom Rzeszowa nadal udziela się nastrój Bożego Narodzenia? – pytają nas Czytelnicy w licznych telefonach do reakcji. – Tradycyjnie ozdoby wiszą do święta Matki Bożej Gromnicznej. Tymczasem od 2 lutego minął ponad tydzień, a na ulicznych słupach wciąż świecą świąteczne iluminacje – mówią zbulwersowani.
Mieszkańców Rzeszowa najbardziej dziwi choinka stojąca tuż przy ratuszu, która świeci wieczorami i w nocy. Zaintrygowani tym faktem zapytaliśmy Piotra Magdonia, dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg, dlaczego dotąd nie usunięto świątecznych światełek.
– W podstawowej umowie z firmą z Gliwic, która wygrała przetarg na oświetlenie miasta, zapisano, że licząc od 31 stycznia, jeszcze przez dwa tygodnie będą nadal włączone świąteczne światełka – poinformował Piotr Magdoń, dyrektor MZD. – Usuniemy je w przyszłym tygodniu. Działające o dwa tygodnie dłuższe oświetlenie nie będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami. Będzie to nieodpłatna usługa ze strony firmy z Gliwic.
Zapytaliśmy więc przedstawiciela Miejskiego Zarządu Dróg, dlaczego oświetlenie bożonarodzeniowe działa tak długo. Przecież w sklepach i w domach takie ozdoby usuwa się po 2 lutego, czyli święcie Matki Bożej Gromnicznej.
– Nie chcieliśmy, żeby w mieście było szaro-buro. Rzeszów to nie czarna dziura i oświetlenie jest nadal potrzebne – stwierdził dyrektor Magdoń. – Przecież to okres karnawału i światełka powinny być jeszcze jakiś czas włączone.
***
Od kilku lat krytykujemy postępowanie prezydenta Tadeusza Ferenca, który z budżetu wydaje co roku po kilkaset tysięcy złotych (ostatnio jest to 697 tys. zł) na świąteczne światełka, choć miasto ma wiele innych potrzeb. Nie jest prawdą, że skoro gliwicka firma nie dostanie dodatkowych pieniędzy za kolejne dwa tygodnie iluminowania miasta, to nic to nie będzie kosztować. Przecież prąd zasilający lampki nie jest dostarczany za darmo. Władze miasta mają też w nosie polską tradycję. Oświetlone choinki w sklepach, domach i na ulicach we wszystkich miastach są wyłączane najpóźniej 2 lutego. Ale nie na ulicach w Rzeszowie. W tym mieście narodziła się nowa świecka tradycja – światełka bożonarodzeniowe na choince włączone są też w karnawale. A może wkrótce ktoś w ratuszu wpadnie na pomysł, żeby zostawić je przez cały rok?
Mariusz Andres



7 Responses to "Bożonarodzeniowe światełka świecą w… karnawale"