„Bracia” Polacy z PiS-u…

Kiedyś przychodzi taka chwila, że człowiek ma ochotę przemówić wprost do swoich bliźnich, choć nierzadko ma świadomość, że po pierwsze, do niektórych nie dotrze, a po drugie – nawet gdy dotrze- to i tak nic to nie zmieni. Ale czasem warto, bo jeśli dzięki temu choć jedna osoba zastanowi się nad sobą czy innymi, to już będzie sukces.
Taki lit do „braci” Polaków z PiS-u pasowałoby jakoś zacząć. Co prawda teraz niezwykle modne jest zaczynanie listów od „witam”, ale każdy w miarę obyty człowiek wie, że to źle i obciachowo, to i nie zaczniemy tak…Raczej sięgniemy tu do tradycji listów, które pisali dawno dawno temu do tych czy innych mądrzy ludzie w dodatku uchodzący za autorytety moralne. Pierwsze słowo, jakie się nasuwa jako nagłówek to „najmilsi”. Ale czy można naprawdę najmilszymi nazwać np. prezesa Kaczyńskiego z zaciętą twarzą, Morawieckiego z krzywym uśmieszkiem, czy Sasina z ironicznym wyrazem twarzy, albo wściekłą Pawłowicz rzucającą inwektywami? No nie, więc to odpada…
Jest jednak jeszcze inny popularny we wspomnianych listach „nagłówek”. Mianowicie taki, jak „najdrożsi” . To jak ulał pasuje do bliźnich – członków PiS-u, albowiem ich posady opłacane sowicie z naszych kieszeni sporo nas – podatników – kosztują. A gdzie jeszcze posady i posadki -tu i tam z pieniędzy podatników dla ich żon, kuzynów, pociotków, wujków, cioć, siostrzeńców i bratanic, a nawet kochanek…A do tego różne „covidowe zakupy” od sprzedawców oscypków, handlarzy bronią, instruktorów narciarstwa itd., itp….Tak, „najdrożsi” najbardziej pasuje!
A zatem…Najdrożsi (w utrzymaniu) Polacy z PiS-u! Wydawało się, że nie możecie upaść niżej już, ale w minionym tygodniu udowodniliście, że – owszem – możecie. Pokazaliście, że walcząc o utrzymanie się przy władzy, nie cofniecie się już przed niczym i za nic macie to, jaką cenę może za to zapłacić Polska. Tak, wiemy, walczycie nie tylko o to, żeby nie odcięto wam dopływu do waszych kieszeni naszej – podatników – kasy. Walczycie o swoje być albo nie być, bo gdy już przegracie, czekać na wielu z was będzie Trybunał Stanu i czekać będą niezależni prokuratorzy oraz niezawisłe sądy. Ta perspektywa jest wam z pewnością straszna i trudno się dziwić. Ale jakoś was nie żal…Żal natomiast tych, których codziennie, z premedytacją i ohydnym cynizmem zwyczajnie oszukujecie! Biednych, nierzadko starszych, ludzi, którym zdołaliście wmówić, że wy naprawdę chcecie dobrze dla nich. Nie, wy chcecie dobrze tylko i wyłącznie dla siebie i swoich! Tym ludziom rzucacie ochłapy z waszego obficie za nasze pieniądze zastawionego stołu i z sadystyczną przyjemnością patrzycie, jak „merdają ogonami” i wdzięczą się do was naprawdę przekonani, że coś dla was poza wyborami znaczą. Biedni, potwornie oszukani ludzie, którzy wam uwierzyli. Naprawdę nie musicie im zabierać wolnych mediów od TVN począwszy! Oni od dawna są przez was tak zindoktrynowani, że oglądają tylko propagandę w rządowej telewizji, a Internet to dla nich „czarna magia” . A jeśli chodzi o nieco młodszych wyborców waszych, którzy dzięki wam żyją całkiem nieźle z naszych pieniędzy nie pracując, to też im nie musicie zamykać dostępu do prawdziwych informacji. Oni się bowiem interesują tylko, skąd wziąć nowy zasiłek i przeznaczyć na tzw. rozrywkę, więc na pewno ich wasz atak na wolne media nie wzruszy.
Ale są i tacy, którzy kiedyś wam zaufali, a teraz przyznają, że to był wielki błąd! Spotykam takich ludzi. Jeden z nich otwarcie powiedział, że srogo się na was zawiódł, wasze metody są nie do przyjęcia i żałuje, że na was głosował. Stwierdził, że mogę wymienić go z imienia i nazwiska, bo nie wstydzi się tego, iż zmienił zdanie na wasz temat. Nie czynię tego jednak, bo ów pan nie jest jedyny, a znając waszą działalność także na lokalnych poletkach moglibyście chcieć zaszkodzić jego bratu, siostrze, albo sąsiadowi – ot tak, dla satysfakcji …
Dalej tak czyńcie „bracia” Polacy z PiS-u. Drukujcie pieniądze bez pokrycia, rozdawajcie je swoim pociotkom, „wsadzajcie” na posady opłacane z naszych pieniędzy kolegów z partii kompletnych dyletantów, szczujcie w Internecie na przyzwoitych ludzi i patrzcie z uśmiechami na tych, którzy jeszcze – naiwnie – wam wierzą. Zapomnijcie o tych, co przejrzeli już na oczy i nie dadzą się kupić jakimś kolejnym „plusem” . Tak trzymajcie, a wszystko naprawdę będzie dobrze. Jeszcze nie teraz, ale już wkrótce. A wam najdrożsi (w utrzymaniu) niech się śni, że wasza władza jest wieczna …

Redaktor Monika Kamińska

19 Responses to "„Bracia” Polacy z PiS-u…"

Leave a Reply

Your email address will not be published.