Brak dróg łączących się z A4

- Trudno na razie mówić o szczegółach technicznych i projektach - mówi Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. - Liczę, że kwestia rozstrzygnie się do 2-3 lat. Najpierw, do września, będą negocjowane programy regionalne. Kwestie kontraktu terytorialnego mają być rozstrzygnięte jeszcze tym roku. Wtedy dowiemy się czy otrzymamy środki np. z programu Infrastruktura i Środowisko. We własnym budżecie takich funduszy nie mamy. Fot. Archiwum
– Trudno na razie mówić o szczegółach technicznych i projektach – mówi Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. – Liczę, że kwestia rozstrzygnie się do 2-3 lat. Najpierw, do września, będą negocjowane programy regionalne. Kwestie kontraktu terytorialnego mają być rozstrzygnięte jeszcze tym roku. Wtedy dowiemy się czy otrzymamy środki np. z programu Infrastruktura i Środowisko. We własnym budżecie takich funduszy nie mamy. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Marszałek stara się o skomunikowanie A4 z województwem nowymi łącznikami.

Autostrada na Podkarpaciu jeszcze nie jest gotowa, a już okazuje się, że brak jej skutecznych łączników z drogami krajowymi i lokalnymi. Warto zwrócić też uwagę, że o ile północ województwa jest nieźle skomunikowana z A4, to południowa część regionu prawie nie ma bezpośrednich dróg łączących się z A4.

Autostrada dzieli województwo i w niektórych miejscach nie można przemieścić się na drugą stronę. Jednym z powodów takiego zjawiska jest brak węzła autostradowego w Pilźnie. Oprócz tego mamy słabą jakość pozostałych zjazdów z autostrady A4 – tłumaczył marszałek Władysław Ortyl.

Według marszałka, jest sześć takich newralgicznych miejsc, w tym trzy w okolicach Dębicy: Dębica Wschód i Zachów oraz zjazd Sędziszów. Zarząd województwa podjął uchwałę w tej sprawie: przeznaczy środki na realizację Programów Funkcjonalno-Użytkowych dla trzech najbardziej newralgicznych zjazdów: Dębica Wschód, Sędziszów i Łańcut.

– Tą sprawą niekoniecznie powinien zajmować się samorząd, ale skoro nikt do tej pory tym się nie zajął, chcemy pomóc w rozwiązaniu problemu – mówi marszałek Ortyl.

Samorząd województwa szacuje, że budowa wszystkich łączników pochłonęła 400 mln zł. Cały budżet drogowy Regionalnego Programu Operacyjnego dla Podkarpacia to około 800 mln zł. Dlatego zarząd województwa chce się dołożyć do projektu, ale także stara się o środki w tzw. kontrakcie terytorialnym, czyli z programów na poziomie krajowym.

Dla województwa priorytetem jest w tej chwili udrożnienie ruchu na łączniku Dębica Wschód, który ma być rozbudowany o drogę w nowym śladzie, która skomunikuje A4 z krajową czwórką i z drogą wojewódzka Dębica – Mielec. Drugą bardzo ważna drogą jest nowy łącznik węzła Sędziszów z DK 4. Sprawa jest tu o tyle pilna, ze w 2015 roku obecny łącznik zostanie zamknięty z powodu remontu linii kolejowej. Trzeci z najpilniejszych łączników to łącznik węzła Łańcut z drogą wojewódzką nr 877 (Leżajsk – Łańcut – Szklary).

Wszystkie te łączniki mogły by zostać oddane do użytku kierowców najwcześniej za 3 lata. W tej chwili priorytetem dla zarządu województwa jest udrożnienie istniejących węzłów. Budowa nowych węzłów, jak np. węzła Pilzno czy Ostrów to odległa przyszłość.

Artur Getler

10 Responses to "Brak dróg łączących się z A4"

Leave a Reply

Your email address will not be published.