Braknie pieniędzy na 500 plus?

W środę w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się kolejne spotkanie wojewody z przedstawicielami poszkodowanych samorządów. Pomocy będą też szukać u ministra finansów i premiera. Fot. Paweł Dubiel (3)

SANOK, PODKARPACIE. Podkarpacki Bank Spółdzielczy – drugi największy bank spółdzielczy w Polsce – przestał być wypłacalny. Jego dług został oszacowany na 180 milionów złotych.

Samorządy liczą straty po przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego. Kasy wielu gmin, powiatów i miast uszczuplą się i to sporo. Straty 34 samorządów, które miały swoje pieniądze w PBS, zostały oszacowane na ponad 80 milionów złotych. Niektóre podległe pod samorządy jednostki mogą mieć problemy z wypłatą świadczeń, w tym 500 plus.

Z powodu złej sytuacji kapitałowej PBS w ubiegły piątek ruszył proces przymusowej restrukturyzacji tego banku. PBS – drugi największy bank spółdzielczy w Polsce przestał być wypłacalny. Jego dług został oszacowany na 180 milionów złotych. Placówce groziła upadłość. Uratowała ją przymusowa restrukturyzacja przeprowadzona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. We wtorek placówka wznowiła działalność pod nową nazwą Bank Nowy BFG. W weekend wszystkie aktywa klientów indywidualnych i mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zostały przeniesione do nowego banku. 

Restrukturyzacja PBS odbiła się na samorządach, które w jej wyniku straciły prawie 43 procent pieniędzy, jakie w momencie rozpoczęcia procesu miały na kontach. Straty 34 podkarpackich samorządów i jednostek ich podległych oszacowane zostały na 82 miliony złotych. Do piątku samorządy mają obliczyć konkretne kwoty, jakie utraciły w wyniku restrukturyzacji PBS-u i przekazać je wojewodzie, która zapewniła, że nie zostawi samorządów bez wsparcia. Apelować ma m.in. do premiera o uruchomienie środków z rządowych rezerw. 

Co z 500 plus?

Część samorządów zgłosiła problem z płynnością z realizacji wypłat świadczeń 500 plus. Dotyczyć to będzie ośrodków pomocy społecznej, które miały rachunek w PBS. 

Z naszych ustaleń wynika, że problemy będą mieć głównie małe samorządy. 

W Rzeszowie, Przemyślu, Dębicy, Krośnie, Sanoku oraz Gminie Miejskiej w Mielcu pieniądze będą wypłacane terminowo i w całości. W zależności od daty wypłaty świadczeń, w niektórych miastach przelewy zostały już zrealizowane. W innych, jak zostaliśmy zapewnieni przez kierowników jednostek, będą realizowane na bieżąco. 

Zgodnie z przepisami podmiotom, które czują się pokrzywdzone decyzjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, przysługuje prawo do wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Takie rozwiązanie rozważa większość samorządów. Ma w tej sprawie powstać pozew zbiorowy. 

Od wtorku bank PBS działa pod nowym szyldem – Bank Nowy BFG. Nowy podmiot prowadzi rachunki na niezmienionych zasadach. Klienci mają dostęp do swoich oszczędności przez wszystkie kanały – bankowość internetową i aplikację mobilną.

BGF oferuje pomoc samorządom

Bank Gospodarstwa Krajowego zadeklarował pomoc samorządom, których rachunki prowadził Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Sanoku. 

– Możemy dostarczyć samorządom finansowanie pomostowe, zapewniające płynność dla działalności bieżącej do momentu rozwiązania problemu. Sytuacja każdej jednostki samorządowej jest inna, dlatego będziemy podchodzić do nich indywidualnie. Przejściowo możemy także przejąć obsługę operacyjną klientów, o ile zgłoszą taką potrzebę” – poinformował członek zarządu BGK Radosław Kwiecień.

Rada nadzorcza składa skargę

Zarząd PBS-u i Rada Nadzorcza w związku z restrukturyzacją placówki zostały odwołane. W środę członkowie Rady wydali oświadczenie, w którym odnoszą się do ostatnich zdarzeń. Piszą w nim, że od 2016 roku PBS objęty był nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, która kontrolowała wdrażanie i realizację programu naprawczego w placówce. Działalność PBS w 2019 roku dwukrotnie kontrolowała także niezależna firma audytorska, która “potwierdziła prawidłowość i rzetelność prowadzonych ksiąg banku, w tym dodatniego wyniku finansowego wypracowanego w 2019 roku”. – Zaudytowany wynik badania śródrocznego na dzień 31.10.2019 roku oraz  całoroczny za rok 2019 odwrócił wreszcie trend raportowania strat. Utrzymany w kolejnych miesiącach dawał gwarancję stabilności i możliwości kontynuacji działalności – czytamy w oświadczeniu. 

Członkowie zawieszonej Rady Nadzorczej zwracają też uwagę na fakt, że oszacowanie strat w PBS powierzono firmie, która nie podlega nadzorowi  Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego. – Dziwi fakt, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny zlecił takiej spółce tak poważną z punktu widzenia dalszego funkcjonowania banku usługę. Wpisuje się to w bieżące doniesienia co do braku właściwego nadzoru nad spółką GetBack i wręcz przesadzone w naszej ocenie działania nadzorcze Urzędu Kontroli Nadzoru Finansowego i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wobec naszego banku – czytamy w oświadczeniu.  

– Interwencja BFG w sytuacji, gdy bank pozostawał w procesie zaawansowanych działań nakierowanych na odzyskanie należności straconych i odbudowania poziomu kapitałów oraz realizował kolejny etap optymalizacji kosztowej i skali działania rodzi pytanie o intencje – czytamy w podsumowaniu. 

W piśmie Rada Nadzorcza informuje także, że 20 stycznia podjęła uchwałę o wniesieniu skargi w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Spotkanie z wniosku samorządów

Jakie działania wobec przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego podjąć mogą samorządy? Na ich wniosek odbyło się spotkanie z przedstawicielami Regionalnej Izby Obrachunkowej. – Podczas spotkania określamy działania, jakie mogą podjąć samorządy wobec przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego – tłumaczy Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. – Od samorządów oczekujemy ustalenia, jakie kwoty zostały im potrącone, a także: jakie rodzaje wydatków mogą być zagrożone, i jakich wydatków realizacja może być utrudniona – wylicza wojewoda. –  Liczę, że informacje odnośnie kwot utraconych środków finansowych i ich rodzajów trafią do wojewody do końca tygodnia. W tej chwili szacujemy, że w następstwie restrukturyzacji samorządy z Podkarpacia utraciły 43 proc. dochodów z tych, które zdeponowały w banku na koniec ubiegłego tygodnia – mówi Leniart. – Jeśli chodzi o działania ze strony rządu, to wszystko zależy od wysokości i rodzaju środków finansowych, których uszczuplenie nastąpiło. Najpewniej konieczne będzie poszukiwanie rozwiązań w zależności od sytuacji poszczególnych samorządów, a nie zastosowania jednego mechanizmu w postaci dotacji.  – dodaje. – Prezes rady ministrów, minister finansów, a także wojewoda podkarpacki pozostają w stałym kontakcie z samorządowcami i udzielają im wsparcia – zapewnia wojewoda.

Czy samorządowcy wstrzymają wypłaty świadczeń socjalnych i wynagrodzeń? – Finansowanie świadczeń 500+ objęte jest szczególną ochroną państwa. Pieniądze na świadczenia 500+ traktowane są tak jak wynagrodzenia dla pracowników, są więc one nienaruszalne. Oznacza to, że bezwzględnie musimy te pieniądze mieszkańcom powiatu wypłacać – wyjaśnia Witold Darłak, starosta powiatu ropczycko-sędziszowskiego. – Pieniądze na wynagrodzenia i na program 500+ zostaną przesunięte z innych środków, nie do tego przeznaczonych, i oczekujemy, że Regionalna Izba Obrachunkowa nie będzie nas za to karać. Mamy 6 mln 300 tys. straty – dodaje.

Martyna Sokołowska

2 Responses to "Braknie pieniędzy na 500 plus?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.