
PODKARPACIE. Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę leków zagrożonych brakiem dostępności…
Na liście nadal znajdują się leki przeciwzakrzepowe, przeciwalergiczne, insuliny, leki na astmę i chorobę Parkinsona, cukrzycę i padaczkę. Znajdują się stosowane u pacjentów po przeszczepach, w leczeniu schizofrenii i innych chorób psychicznych, wykorzystywane w leczeniu nowotworów), a także szczepionki.
Zgodnie z tzw. ustawą antywywozową na liście umieszczane są te leki, których brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie. Informacje o brakach zgłaszają wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni głównemu inspektorowi, a ten informuje o tym ministra zdrowia. Publikacja listy przez ministra ma ograniczyć problem niekontrolowanego wywozu leków z Polski. Niestety nie ogranicza. W listopadzie na liście znajdowało się 311 leków, w lipcu niecałe 300.
Pacjenci mają ściśle określony rodzaj leczenia np. z użyciem pewnym określonych insulin. Gdy leku nie ma, diabetolog musi to wszystko zmienić, i nie wiadomo, jaki będzie tego skutek. Co więcej, pacjent musi ponownie trafić do lekarza diabetologa, a – jak wiemy – terminy oczekiwania w poradniach są dość długie. Kłopot mają też pacjenci po zawałach, udarach lub zabiegach chirurgicznych, którzy muszą zażywać leki przeciwzakrzepowe, np. clexane lub fraxiparine. Niepodanie leku może skończyć się u nich nieodwracalnymi zmianami, a nawet śmiercią.
Anna Moraniec


