Okresowo kłopoty z wykupem leków mają osoby chore na cukrzycę i po transplantacjach. Bywa, że brakuje leków przeciwzakrzepowych, przeciwastmatycznych, onkologicznych czy kardiologicznych. Trudności nasiliły się po tym, jak w życie weszła ustawa refundacyjna (styczeń 2012 r.). Dlaczego?
Ponieważ ceny wielu leków zostały obniżone, więc stały się atrakcyjne dla eksporterów. Mechanizm doczekał się już nawet własnej nazwy „odwrócony łańcuch dystrybucji leków” i wygląda tak: jakaś apteka kupuje leki w hurtowni bądź w wytwórni w cenie niższej niż rynkowa, bo różnicę pokrywa budżet państwa. Po czym, zamiast sprzedać je w Polsce osobom, które do refundacji mają prawo, eksportuje je do Europy Zachodniej, zarabiając na różnicy, często kilkaset złotych na jednym opakowaniu! Proceder zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu Polaków, w tej sytuacji konieczne były zmiany w prawie, czyli przepisy, które „uszczelnią” wywóz leków. Optowali o to sami aptekarze. Znowelizowano więc ustawę o prawie farmaceutycznym, jej zapisy właśnie wchodzą w życie. Czy chorzy mogą odetchnąć z ulgą? Nie. Nowela w obecnym kształcie nie poprawi bowiem sytuacji pacjenta. Przygotowane przez samorząd aptekarski zapisy, pozwalające faktycznie przerwać łańcuch odwróconej dystrybucji, przepadły w sejmowych komisjach, bo lobbing firm zainteresowanych kontynuowaniem szkodliwych dla pacjenta praktyk jest bardzo silny. Przecież w grę wchodzą nie miliony, a miliardy złotych. Co za znaczenie ma więc zdrowie i życie obywateli?
Co prawda w znowelizowanej ustawie dopuszczono większy nadzór nad podmiotami pośredniczącymi w dystrybucji leków, a wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni będą mogli cofnąć zezwolenie na prowadzenie apteki w przypadku prowadzenia bezprawnej sprzedaży wysyłkowej produktów leczniczych tyle tylko, że nie dano inspektorom narzędzi do egzekwowania tego prawa, więc wszystko pozostanie po staremu. Nowelizacja przepisów definiuje chociaż, co to jest fałszywy produkt leczniczy oraz określa, jak zapobiegać jego wprowadzeniu do obrotu. Być może pozwoli to przynajmniej wyeliminować z rynku serie fałszywych leków na przeziębienie produkowanych w Chinach. Dobre i to.
Anna Moraniec



5 Responses to "Brakuje leków ratujących życie, a rząd udaje, że chce to zmienić"