Bramkarz Siarki bohaterem derbów (ZDJĘCIA)

Dużo dymu, mało ognia - tak można skomentować derby Siarki ze Stalą Mielec. Na najwyższą notę zasłużył bramkarz tarnobrzeżan Artur Melon (pomarańczowa bluza). Fot. Bogdan Myśliwiec
Dużo dymu, mało ognia – tak można skomentować derby Siarki ze Stalą Mielec. Na najwyższą notę zasłużył bramkarz tarnobrzeżan Artur Melon (pomarańczowa bluza). Fot. Bogdan Myśliwiec

II LIGA. SIARKA TARNOBRZEG – STAL MIELEC. Z dużej chmury mały deszcz – pojedynek drużyn notujących ostatnio zwyżkę formy rozczarował.

Podobnie jak w poprzednim sezonie, Siarka podzieliła się ze Stalą punktami. Mielczanie stworzyli więcej dobrych sytuacji, ale kapitalnie w bramce spisywał się Artur Melon. Nie spełniło się, niestety, życzenie trenera gości Janusza Białka, aby w derbach więcej było piłki, niż walki.

Siarkowcy rzadko tracą punkty na swoim boisku. Ku rozpaczy kibiców, najczęściej przytrafia im się to w meczach z rywalami zza miedzy. Akurat ze Stalą Mielec tarnobrzeżanie mają korzystny bilans. Nie udało im się jednak zrewanżować za porażkę z maja 2007 roku. Bolesną, bo poniesioną w trakcie świętowania 50-lecia istnienia Siarki. W weekend 75. urodziny obchodziła Stal. W niedzielę biało-niebiescy byli gospodarzem turnieju z udziałem Podbeskidzia Bielsko-Biała i Pogoni Lwów. Gromkie „Sto lat” w Tarnobrzegu usłyszał natomiast Janusz Białek, który skończył 59 lat. Trenerowi zaśpiewało aż 800 kibiców Stali, dużo liczniejszych i głośniejszych od miejscowych fanów.

Artur miał swój dzień
Stal lepiej weszła w mecz, choć na pierwszą okazję trzeba było czekać aż 20 minut. Kamil Radulj podał do Łukasza Żeglenia, lecz mielecki napastnik przegrał pojedynek z Arturem Melonem. Potem bramkarz Siarki powstrzymał Mateusza Cholewiaka i Macieja Domańskiego. Melon nie stracił czujności również w II połowie i to on zasłużył na najwyższą notę. Siarkowcy zagrozili bramce gości dopiero w 45 minucie. Marcinowi Bochenkowi zabrakło jednak precyzji.

Kontuzja lidera
– W przypadku derbów mówimy głównie o walce. Wolałbym jednak obejrzeć dobrą piłkę – podkreślał przed meczem Janusz Białek. Jego życzenie nie zostało spełnione. Zawodnicy bardzo się starali, ale składnych akcji zakończonych strzałami było jak na lekarstwo. Za to po przerwie spotkanie się zaostrzyło i doszło do spięcia. Mało brakowało, a sytuacja wymknęłaby się spod kontroli.

Niemal przez całą drugą połowę Stal musiała sobie radzić bez swojego reżysera – Radulj doznał urazu, ale na kolejny mecz z wiceliderem Energetykiem ROW Rybnik powinien wrócić.

Stal jest niepokonana od pięciu kolejek, Siarka od trzech. Tarnobrzeżanie dopiero drugi raz w rundzie kończyli mecz bez zdobytej bramki. – Stal była dobrze zorganizowana w defensywie, ale wyraźnie cierpimy z powodu nieobecności „Truszkina” – kibice Siarki wzdychali do kontuzjowanego napastnika Marcina Truszkowskiego.

SIARKA Tarnobrzeg 0
STAL Mielec 0
SIARKA
: Melon – Bochenek, Stefanik, Nadolski, Persona, Ciećko (64. Cicman), Tunkiewicz (76. Czargeiszwili), Frankiewicz, Więcek (87. Parobczyk), Chwastek – Paluch.
STAL: Daniel – Podstolak, Duda, Kościelny, Getinger, Cholewiak, Głaz, Płatek (74. Bożek), Radulj (52. Żubrowski), Domański – Żegleń.

Sędziował: Paweł Malec (Łódź). Żółte kartki: Nadolski, Tunkiewicz, Frankiewicz, Więcek – Getinger, Żegleń. Widzów: 2000.

tsz

[print_gllr id=129647]

Leave a Reply

Your email address will not be published.