Brudna scena, której nie chcą sami mieszkańcy

Jak zapewnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, osiedlowa scena zostanie posprzątana. Fot. Facebook
Jak zapewnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, osiedlowa scena zostanie posprzątana. Fot. Facebook

RZESZÓW. Mieszkańcy nie są zadowoleni z obiektu, który powstał po jednej z edycji Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego.

Mieszkańcy os. Krakowska Południe chcą posprzątania sceny na ich osiedlu – apelują o to na facebookowej stronie Rady Miasta Rzeszowa. Choć wszystko zaczęło się od skargi na odchody ptaków, to okazuje się, że bardziej chodzi o… niezadowolenie z samej sceny.

Osiedlowa scena amfiteatralna na osiedlu Krakowska Południe w Rzeszowie to inwestycja wybrana w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim edycji z 2014 roku. Miała ona umożliwić organizowanie na osiedlu większej liczby imprez plenerowych. Jednak większość mieszkańców nie jest zadowolona ze sceny. Czemu więc głosowali na tę inwestycję?

– Głosowali, bo zostali informowani, że powstanie amfiteatr, a nie za tym czymś. Scena miała tętnić życiem, a w ciągu trzech lat jej istnienia były 3 imprezy. Powstała, bo straszono mieszkańców, że jak tam nic nie zrobią, to tam powstanie stadion Resovii i będą derby. Ciemnota ludzka, słysząc takie słowa z ambony kupiła to i glosowała w ciemno za paskudztwem – twierdzi Paweł.

Jak zauważa inna mieszkanka tego osiedla, która sama głosowała na to zadanie, zrobiła to w nadziei, że powstanie obiekt na wzór sceny z parku przy ul. Pułaskiego. – Wyszedł okrutny dramat. Gdybym wiedziała, że plan jest taki, to wybrałabym coś zupełnie innego. Pominę fakt, że scena nie jest zupełnie użytkowana – dodaje Agnieszka.

Niektórzy uważają, że budżet obywatelski nie powinien służyć temu, żeby realizować zadania, które powinny być wykonywane bezpośrednio przez władze samorządowe, m.in. rozbudowa Parku Papieskiego czy budowa ronda na ul. bł. Karoliny.

– I tu zaczyna się pojawiać pytanie, czy Budżet Obywatelski w obecnym kształcie ma sens? Czy nie grozi to nieracjonalnym wydawanie publicznych pieniędzy? – pyta Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Waldemar Kotula, radny i przewodniczący rady osiedla Piastów twierdzi, że ma wielki sens, bo często to jedyna droga dla mieszkańców, dzięki której mogą wywalczyć inwestycję na swoim osiedlu. – Na pewno nie jedyna, ale w niektórych przypadkach, podkreślam – w niektórych, najskuteczniejsza – ripostuje Andrzej Dec.

Blanka Szlachcińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.