
SOPOT. Skandal! Prokurator ujawnia informacje z postępowania o zaprzeczenie ojcostwa.
Wpadka sopockiej prokuratury! Jej szefowa zdradziła intymne szczegóły z życia prywatnego Marty Kaczyńskiej.
– 29 czerwca 2007 roku w Prokuraturze Rejonowej w Sopocie na podstawie wniosku Marty Kaczyńskiej-Dubienieckiej zarejestrowano postępowanie wyjaśniające o zaprzeczenie ojcostwa małoletniej Ewy Smuniewskiej. Stronami wyżej wymienionego postępowania byli Marta Kaczyńska-Dubieniecka oraz Piotr Smuniewski. W toku postępowania przesłuchano strony oraz świadka. 2 października 2007 roku skierowano do Sądu Rejonowego w Sopocie pozew o zaprzeczenie ojcostwa – poinformowała jeden z brukowców szefowa Prokuratury Rejonowej w Sopocie Barbara Skibicka. Powoływała się na artykuł o dostępie do informacji publicznej. Dowodem na zaprzeczenie ojcostwa pierwszego męża Kaczyńskiej były badania DNA.
Prokurator przekroczyła uprawnienia
Zdaniem Marcina Dubienieckiego, męża Marty Kaczyńskiej, szefowa sopockiej Prokuratury Rejonowej dopuściła się przekroczenia uprawnień informując dziennikarza o przebiegu całego postępowania dotyczącego zaprzeczenia ojcostwa.
W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Izdebski, prawnik z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej. – Nie znajduję powodu, dla którego prokuratura zdecydowała się na ujawnienie tych informacji. Są one chronione prawem do prywatności. Marta Kaczyńska, jej były mąż, ani córka pod ustawę o dostępie do informacji publicznej się nie kwalifikują, dlatego pani prokurator powinna zdecydowanie odmówić udzielenia informacji. Żaden szczególny interes społeczny tego nie usprawiedliwia. Marta Kaczyńska nie jest funkcjonariuszem publicznym, a tym bardziej jej dziecko. Nawet gdyby nim była, tego typu informacje nie miałyby związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznej – tłumaczy ekspert.
Straci immunitet?
Dubieniecki zamierza złożyć w imieniu swojej córki zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, zmierzającego do uchylenia pani Barbarze Skibickiej immunitetu prokuratorskiego i w konsekwencji złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ww. panią prokurator. Uważa również, że jej działaniami powinien zająć się z Urzędu Rzecznik Praw Dziecka. – Pan Dubieniecki ma prawo do takiego kroku. Jest to jak najbardziej uzasadnione – komentuje Krzysztof Izdebski.
Źródło: wp.pl/ps



5 Responses to "Brukowiec wnika w intymne życie Marty Kaczyńskiej"