Brutalna próba gwałtu w centrum Rzeszowa

Napastnik zaciągnął ofiarę w okolicę widocznych na zdjęciu budynków. Fot. Paweł Bialic
Napastnik zaciągnął ofiarę w okolicę widocznych na zdjęciu budynków. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Zwyrodnialec, który skrzywdził około 20-letnią kobietę, wciąż pozostaje na wolności.

W niedzielę nad ranem w rejonie ulic Asnyka i Piłsudskiego zakapturzony mężczyzna rzucił się na bezbronną młodą kobietę, zmasakrował jej twarz i usiłował wykorzystać seksualnie. Tak brutalnego ataku nie było już bardzo dawno w Rzeszowie. Policjanci nie ustają w wysiłkach, by jak najszybciej złapać zboczeńca, który może zaatakować ponownie i skrzywdzić kolejne kobiety.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, zwyrodnialec zaatakował około 20-letnią kobietę o godzinie 4 rano. Dziewczyna szła w kierunku dworca, była sama, nie miała najmniejszych szans na obronę przed napastnikiem. O tak wczesnej porze ulica była pusta, nie było nikogo, kto mógłby jej pomóc. Mężczyzna miał dopaść 20-latkę nieopodal sygnalizacji świetlnej i zaciągnąć ją między blok przy ul. Piłsudskiego a budynek, w którym znajduje się zakład szewski. Dziewczyna otrzymała od napastnika potężne ciosy w twarz, które uszkodziły jej m.in. szczękę. Wówczas zboczeniec obnażył się i zaczął dobierać się do bezbronnej i omdlałej z bólu ofiary. Na szczęście dla niej napastnik został przez kogoś spłoszony i uciekł. Choć na głowie miał kaptur, część jego twarzy miała być widoczna.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Katarzyna Szczyrek

20 Responses to "Brutalna próba gwałtu w centrum Rzeszowa"

Leave a Reply

Your email address will not be published.