
Do tych drastycznych scen doszło w nocy z piątku na sobotę. Jedna z aktywistek Inicjatywy Dzikie Karpaty, kolektywu, który okupuje las, domagając się utworzenia Turnickiego Parku Narodowego na Pogórzu Przemyskim, została uderzona kijem bejsbolowym. Sprawcy powybijali też wszystkie szyby w samochodzie należącym do aktywistów. Sprawę wyjaśnia policja.
Od czterech tygodni w lasach Pogórza Przemyskiego (niedaleko Arłamowa) trwa blokada wycinki prowadzona przez Inicjatywę Dzikie Karpaty. Jak zwracają uwagę aktywiści, oprócz powstrzymania wyrębów w cennym fragmencie Puszczy Karpackiej, protest ma na celu zwrócenie uwagi na dewastację projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. Od ponad 35 lat gotowe są plany powołania parku, jednak jego wartość przyrodnicza jest wciąż niszczona przez intensywną gospodarkę leśną.
Zaatakowana kijem bejsbolowym
W nocy z piątku na sobotę pokojowy protest został zaatakowany przez grupę zamaskowanych mężczyzn. Jak relacjonują aktywiści, około godziny 23 na blokadzie pojawiło się auto z pięcioma mężczyznami, jeden z nich w kominiarce miał zaatakować kijem bejsbolowym cztery biorące udział w proteście kobiety, jedną z nich pobił. – Zamaskowany mężczyzna z kijem bejsbolowym wysiadł i zaczął biec w naszą stronę. Zaczęłyśmy uciekać do obozu. Jedna z dziewczyn potknęła się o koleinę na składzie i przewróciła. Napastnik machał nad nią kijem, krzycząc „Wypie***ć stąd!” i „Nie nagrywaj!”. Potem dogonił drugą koleżankę, uderzył ją bejsbolem w nogę. Użyła gazu i mężczyzna odpuścił – relacjonują aktywiści.
Napastnik zniszczył także auto należące do osób biorących udział w blokadzie, wybił w nim wszystkie szyby.
Sprawą zajmuje się policja
Jak relacjonują dalej aktywiści, mężczyzna, który siedział za kierownicą, miał około 60 lat, pozostali mężczyźni byli w wieku od 30 do 40 lat.
Na miejsce przyjechała policja. – Trwają policyjne czynności zmierzające do ustalenia sprawców zdarzenia. Policjanci zabezpieczyli ślady, trwają przesłuchania świadków. W tej chwili nikt nie został zatrzymany – powiedziała nam Małgorzata Czechowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
„Czy doszłoby do tej sytuacji, gdyby Lasy Państwowe, działając tylko i wyłącznie w swoim interesie, nie zmanipulowały lokalnej ludności, od lat 90. wmawiając jej, że gdy powstanie tu park, ludzie stracą pracę, a las zostanie zamknięty i nie będzie można już zbierać grzybów i jagód? Niosąc propagandę, że osoby stojące po stronie przyrody to najemnicy opłacani przez tajemne siły? Dając ciche przyzwolenie na propagowanie haseł „ekoterror-terror”, które widnieją na wiszących od tygodni banerach w okolicy? Taka narracja sprawia, że konflikt się zaostrza, a część mieszkańców nie chce słuchać głosu rozsądku i zamyka się na rozmowę. Zamiast przyjść za dnia, by podyskutować, woli sprawę załatwić siłowo” – uważają członkowie Inicjatywy Dzikie Karpaty.
Zapowiadają, że mimo eskalacji przemocy, pozostaną na miejscu i nadal będą walczyć o Turnicki Park Narodowy.
– Wzmacniamy protest, mobilizujemy ludzi, rozbudowujemy obóz i blokadę – informują.
Inicjatywa Dzikie Karpaty walczy o powołanie Turnickiego Parku Narodowego, natychmiastowe zatrzymanie wycinek i polowań na całym obszarze projektowanego parku i ochronę dzikiej przyrody Pogórza Przemyskiego. Napisali w tej sprawie petycję do Rady Ministrów.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Brutalny atak na aktywistów"