Brzozowska hematologia uratowana!

Po wielu miesiącach niepewności wreszcie nastąpił przełom ws. dalszej działalności brzozowskiej hematologii. Fot. Martyna Sokołowska

Lekarze z oddziału hematologii Szpitala Specjalistycznego w Brzozowie – Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego doszli do porozumienia z kierownictwem brzozowskiego szpitala i nadal będą pracować na oddziale.

A jeszcze przed kilkoma tygodniami nad brzozowską hematologią wisiało widmo likwidacji. Pod koniec października ubiegłego roku wszyscy lekarze pracujący na oddziale złożyli wypowiedzenia. Jak tłumaczył wówczas na łamach Super Nowości dr n. med. Jacek Krzanowski, ordynator oddziału brzozowskiej hematologii, był to „akt wołania o pomoc” i próba zwrócenia uwagi na „ekstremalnie trudną” sytuację panującą na oddziale. – Brakuje nam lekarzy, a ci, którzy jeszcze pracują, są przepracowani i przemęczeni fizycznie oraz psychicznie – mówił ordynator. Zgodnie z obowiązującym czasem wypowiedzeń lekarze mieli pracować do 31 stycznia 2022 r.

„Doszliśmy do ściany”

Oddział hematologiczny w Brzozowie powstał 12 lat temu. Jeszcze kilka lat temu pracowało tam 13. lekarzy, ostatnio już tylko siedmioro. Brzozowski zespół w tym skromnym składzie leczy połowę pacjentów onkologicznych z województwa podkarpackiego. Rocznie, to ponad tysiąc hospitalizacji na oddziale, siedem tysięcy osób, które korzystają z oddziału dziennego i dziewięć tysięcy porad w poradni hematologicznej. – Doszliśmy do ściany, nie damy rady tak dłużej pracować, bo jest to niebezpieczne zarówno dla personelu, jak i pacjentów – mówił nam kilka tygodni temu dr n. med. Jacek Krzanowski.
Kierownictwo szpitala przez ostatnie dwa lata próbowało ściągnąć na brzozowską hematologię lekarzy, ale bezskutecznie, bowiem medycy wybierają pracę w większych ośrodkach, jak Rzeszów.
Kiedy sytuacja stała się patowa, lekarze z brzozowskiej hematologii solidarnie złożyli wypowiedzenia po cichu licząc na to, że widmo likwidacji oddziału zmusi do działania lokalnych i wojewódzkich włodarzy.

„Robimy wszystko, aby oddział funkcjonował”

W mediacje pomiędzy lekarzami, a kierownictwem szpitala zaangażowany był starosta brzozowski, wojewoda podkarpacka, przedstawiciele NFZ oraz wojewódzki konsultant w dziedzinie hematologii. Rozmowy toczyły się do ostatniego dnia, 31 stycznia. – Zawarliśmy porozumienie z dyrekcją, na mocy którego do pracy na naszym oddziale skierowanych zostanie dwóch rezydentów, którzy będą realizowali u nas program specjalizacji z chorób wewnętrznych oraz hematologii, do pracy wraca także pani doktor, która złożyła wypowiedzenia chwilę przed nami, prowadzimy też rozmowy z lekarzem, który kończy specjalizację z chorób wewnętrznych i jest zainteresowany pracą w naszym zespole. Dodatkowo, każdy lekarz otrzyma dodatki dojazdowe – relacjonuje ordynator brzozowskiej onkologii.
Część lekarzy, jak dodaje nasz rozmówca, chce przejść na umowy kontraktowe, bo takie rozwiązanie jest dla nich bardziej korzystne finansowo. – Jestem zadowolony z efektu rozmów. Mam nadzieję, że nie napotkamy problemów formalnych w związku z umowami kontraktowymi bądź konkursem ofert. Cały czas liczę na to, że nagłośnienie przez media naszego problemu związanego z brakami kadrowymi będzie miało również wpływ na nabory rezydenckie wiosną i jesienią. Dyrekcja szpitala jest też gotowa do rozmów z młodymi lekarzami, którzy chcą specjalizować się w hematologii. Będziemy robić wszystko, aby oddział nadal funkcjonował – podsumowuje nasz rozmówca.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.