
RZESZÓW. Ratusz ma odpowiedzieć na 38 pytań, które, zdaniem prezydenta, są szczytem głupoty.
Budowa drugiego etapu obwodnicy południowej Rzeszowa mogłaby już ruszyć, ale wciąż nie ma wydanej decyzji środowiskowej dotyczącej ten inwestycji. Dodatkowo jeszcze, zdaniem prezydenta Tadeusza Ferenca, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zadaje władzom miasta absurdalne pytania, które mają opóźnić budowę drogi. Jednak, jak zapewnia ratusz, odpowiedzi będą przesłane błyskawicznie, bo to ważna inwestycja nie tylko dla Rzeszowa, ale i całego województwa.
Do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie wpłynęło pismo Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w którym wicedyrektor tej instytucji przygotował 38 pytań i na które od miasta oczekuje odpowiedzi. Są one istotne, żeby władze miasta mogły uzyskać decyzję środowiskową, która umożliwi budowę drogi południowej – odcinka od ul. Podkarpackiej do alei Sikorskiego.
– Te pytania to szczyt głupoty – mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. – Mamy poinformować dyrekcję ochrony środowiska ile w ubikacjach na budowie obwodnicy będzie zużywanej wody. Na to i inne absurdalne pytania odpowiemy, ale prosimy o rozsądek. Ma to służyć opóźnianiu tak ważnej inwestycji drogowej. Te utrudnienia są po to, żeby ekolodzy mogli protestować.
Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, poinformował o innych pytaniach, które przekazał RDOŚ. Urzędnicy ratusza mają wyjaśnić, ile urządzeń i jakie będą używane na budowie obwodnicy, na jakiej wysokości będą rury wydechowe w samochodach ciężarowych i jakie będą spaliny, ile piasku i betonu trafi do rzeki Wisłok.
– Nie wiemy jeszcze, jaka firma będzie budować obwodnicę – poinformował wiceprezydent Rzeszowa. – Dlatego nie jesteśmy w stanie na tym etapie podać, tak jak tego chce RDOŚ, jakie będą używane maszyny przy realizacji inwestycji, ile ich będzie, czy będzie tam pracować 7 osób czy 300. Możemy tylko orientacyjnie poinformować, ile zostanie zużytej wody. Takie dane to czepianie się nas.
RDOŚ wyznaczył miastu termin na przesłanie wyjaśnień do 21 października. Jednak prezydent zapowiada, że odpowiedzi będą gotowe jeszcze przez październikiem. Gdy zostanie podjęta decyzja środowiskowa, to w przyszłym roku będzie można budować odcinek obwodnicy od ul. Podkarpackiej do Sikorskiego. Pierwszy etap obwodnicy od S19 do ul. Podkarpackiej jest już gotowy. Koszt wykonania tej 5,7-kilometrowej drogi z mostem to ponad 400 mln zł i władze miasta zamierzają pozyskać środki zewnętrzne na realizację inwestycji.
– Oczywiście ekologia jest ważna przy budowie drogi, ale trzeba się tez kierować celowością inwestycji i ekonomią – podkreśla Ustrobiński. – Budowa ma być zrealizowana wciągu dwóch lat i siedmiu miesięcy. Jej przebieg został przygotowany przez urbanistów i architektów jeszcze w 1992 r. W ubiegłym roku projekt ten został zatwierdzony przez zarząd województwa podkarpackiego i starostwo rzeszowskie. Dlatego ten przebieg jest optymalny i nie należy go zmienić.
Mariusz Andres



6 Responses to "Budowa obwodnicy południowej opóźnia się"