7,5 mln zł – tyle dostajemy my – mieszkańcy Rzeszowa na potrzeby, których miasto do tej pory nie potrafiło spełnić. Większość z zadań na liście do głosowania to sprawy, którymi miasto powinno zająć się już dawno: budowa miejsc parkingowych, chodniki, remonty boisk szkolnych, budowa placów zabaw, bezpieczne przejazdy rowerowe na skrzyżowaniach.
Ale są też inne ciekawe pomysły warte realizacji. Tym razem mieszkańcy nie zostaną oszukani, a cała praca nie pójdzie na marne – kasa nie zostanie przeznaczona na jedno zadanie, czyli park Papieski, jak to miało miejsce w ubiegłym roku. Radni, tworząc regulamin, zadbali o nasze interesy i teraz już wiemy, że tych zadań zostanie zrealizowanych wiele. Które? Tu wybór należy do nas. Podoba mi się, kiedy wychodzę z bloku, a na drzwiach klatki widzę kartkę z prośbą, żeby głosować na dane zadanie. W skrzynce również na mieszkańców czekają prośby z głosowaniem na konkretne propozycje. Taki sposób zbierania głosów widzę też w osiedlowych sklepach spożywczych, na zajęciach dodatkowych z dzieckiem i podczas rozmów na osiedlu. To znaczy, że mieszkańcy nie stracili nadziei i działają. Działają, bo wiedzą, że mają realny wpływ na to, co zostanie zrobione w ramach tych paru milionów. Zostało nam zaledwie kilka dni. Wciągajmy do tej inicjatywy kogo tylko możemy. Każdy głos się liczy. Im więcej ich będzie, tym więcej argumentów za tym, żeby tę pulę pieniędzy w budżecie obywatelskim jeszcze zwiększać. Głosujemy!
Redaktor Blanka Szlachcińska



6 Responses to "Budżet obywatelski to szansa"