Bułeczki szczęścia dla Piotrka i Karola

Piotr i Karol Rzepecki zawsze mogą liczyć na swoich rodziców, nigdy nie zawiedli ich także mieszkańcy Tarnobrzega, miejmy nadzieję, że i tym razem kupując bułeczki szczęścia pomogą oni tej dzielnej rodzinie. Fot. Bogdan Myśliwiec
Piotr i Karol Rzepecki zawsze mogą liczyć na swoich rodziców, nigdy nie zawiedli ich także mieszkańcy Tarnobrzega, miejmy nadzieję, że i tym razem kupując bułeczki szczęścia pomogą oni tej dzielnej rodzinie. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Niepełnosprawni bracia powinni pojechać na obóz rehabilitacyjny. Tarnobrzeżanie mogą im pomóc kupując „szczodraki”.

Piotr ma 15 lat i urodził się z porażeniem mózgowym czterokończynowym i epilepsją. Jego młodszy o 4 lata brat Karol od urodzenia cierpi na przepuklinę oponowo-rdzeniową. Rodzice braci Rzepeckich nigdy się jednak nie poddali i każdego dnia walczą o zdrowie, godne życie i marzenia swoich synów.

Obaj bracia Rzepeccy uwielbiają piłkę nożną. Karol marzy, by kiedyś stanąć u boku Roberta Lewandowskiego lub Cristiano Ronaldo. Piotr – choć trudno mu wyartykułować jego najskrytsze marzenie – to jedno jest pewne, na meczu czuje się tak, jak ryba w wodzie. Ogląda je z tatą na żywo, bo kibicują tarnobrzeskiej Siarce, i w telewizorze.

– Piotr nie mówi. Jego oczy i uśmiech są zwierciadłem tego co czuje, co przeżywa. Jest bardzo dzielny, ma łagodne usposobienie i zawsze się uśmiecha – mówi jego mama Małgorzata Rzepecka. – Karol chodzi do czwartej klasy szkoły integracyjnej, jego mocną stroną są przedmioty ścisłe, lubi matematyczne łamigłówki i zadania z treścią.

Życie napisało dla rodziny Rzepeckich wymagający scenariusz. Codzienna opieka nad chłopcami jest trudna, wymaga ogromnego poświęcenia, cierpliwości i umiejętności służenia drugiemu człowiekowi. Rodzice nigdy jednak nie poddali się w zadaniu, jakie otrzymali. Cieszą się każdym dniem, każdą zdobytą umiejętnością swoich synów, każdym etapem rozwoju, który uda im się przeskoczyć. Na ich rehabilitację poświęcili już wiele czasu i środków, swoją niezłomną postawą sprawiają jednak, że wiele osób chce im pomóc.

Już w najbliższy piątek, po raz kolejny będzie ku temu okazja. Podczas Orszaku trzech Króli, na tarnobrzeskim Rynku będzie można nabyć „szczodroki”, czyli bułeczki szczęścia. Dochód z ich sprzedaży zasili konto rodziców chłopców, którzy w styczniu powinni pojechać na kolejny turnus rehabilitacyjny.

– „Szczodraki” to bułeczki szczęścia – zgodnie z dawną tradycją, 6 stycznia wypiekano takie bułeczki i dzielono się nimi z sąsiadami, znajomymi, składając przy tym życzenia noworoczne – mówi Monika Zając, współorganizatorka akcji pomocy dla chłopców. – W minionym roku upiekliśmy ponad 700 „Szczodraków”, które dzięki szczodrości tarnobrzeżan zamieniliśmy na ponad 1700 zł. W tym roku będziemy chcieli pobić nasz rekord. Naszym wyzwaniem jest 1000 „Szczodraków” i mamy nadzieję, że dzięki otwartym sercom mieszkańców Tarnobrzega zbierzemy o wiele więcej funduszy na leczenie chłopców. Jak powiedział papież Franciszek, „Otwórz się i marz. Marz, że świat może być z tobą inny. Marz, że jeśli dasz z siebie to, co najlepsze, przyczynisz się, by ten świat był inny”. Mamy szansę choć w części spełnić marzenia chłopców i dać im szansę na kolejny etap leczenia, a może i spełnienie piłkarskich pragnień.

Osoby, które chciałyby wesprzeć rehabilitację Piotrusia i Karolka zapraszamy 6 stycznia na pl. B. Głowackiego od godz. 11.30, gdzie wolontariusze będą sprzedawali drożdżowe bułeczki zwane „szczodrakami”.

Małgorzata Rokoszewska

1-_DSC0422-001 bułeczki szczescia dla PiK

Leave a Reply

Your email address will not be published.