Bułgar oskarżony o zrobienie dziecka dziecku

- Oskarżony przebywa obecnie w areszcie - mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. - Za zarzucane mu czyny grozi mu od 2 do 12 lat wiezienia. Fot. Artur Getler
– Oskarżony przebywa obecnie w areszcie – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – Za zarzucane mu czyny grozi mu od 2 do 12 lat wiezienia. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Obywatel Bułgarii został do Polski ściągnięty z Anglii. Odpowie za współżycie z 13-latką.

Prokuratura skierowała w środę akt oskarżenia przeciw Michołajowi S., 36-letniemu obywatelowi Bułgarii. Mężczyzna został oskarżony o trzykrotne współżycie z niespełna 13-letnią dziewczynką. Dziewczynka zaszła w ciążę i urodziła.

Według zeznań dziewczynki, do zbliżeń doszło trzykrotnie na przełomie czerwca i lipca 2012 roku. W wyniku odbytych stosunków 13-latka zaszła w ciążę i urodziła dziecko, do którego nie przyznał się Michołajow S. Niedawno przeprowadzone na zlecenie prokuratury badania genetyczne potwierdziły jednak, że to on jest ojcem.

W związku z tym Prokuratura Rejonowa w Dębicy oskarżyła Bułgara o współżycie z małoletnią poniżej 15. roku życia, za co grozi mu od 2 do 12 lat wiezienia.

Podejrzany w toku przesłuchań przyznał się, ale tylko częściowo. – Stwierdził, że to nie był stosunek seksualny, a tzw. inne czynności seksualne i miały one miejsce nie trzy raz, a tylko raz – relacjonuje Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.

Michołajow S. był znajomym rodziny dziewczyny. Widywali się, dziewczyna miała wtedy niecałe 13 lat. Sprawa się skomplikowała, kiedy dziewczyna zaszła w ciąże. Wtedy poskarżyła się swoim rodzicom, że Michołajow S. ją zgwałcił. W toku śledztwa pokrzywdzona zmieniła zeznania i wyjaśniła, że ze strony mężczyzny nie było przemocy ani gróźb.
Prokuratura w Dębicy chciała przesłuchać podejrzanego, ale ten wyjechał do Bułgarii. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości nie chciał go jednak wydać na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. W międzyczasie podejrzany wyjechał do Wielkiej Brytanii. Tam został zatrzymany i bez problemu wysłany do Polski. Teraz mężczyzna czeka na proces w areszcie.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.