Bunt w szpitalu. Pracę straci 150 osób

- Propozycja Warbudu dawała realną szansę na wybudowanie nowoczesnego i bezpiecznego dla pacjentów szpitala. Decyzją zarządu wszystko przepadło - mówi dr n. med. Jerzy Sieklucki, konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu w Łańcucie. Fot. Anna Moraniec
– Propozycja Warbudu dawała realną szansę na wybudowanie nowoczesnego i bezpiecznego dla pacjentów szpitala. Decyzją zarządu wszystko przepadło – mówi dr n. med. Jerzy Sieklucki, konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu w Łańcucie. Fot. Anna Moraniec

ŁAŃCUT. Pracownicy Centrum Medycznego pytają, dlaczego Zarząd Powiatu odrzucił możliwość rozbudowy placówki, skazując ich na utratę pracy i degradację szpitala.

Decyzją zarządu od 1 stycznia 2017 r. w szpitalu w Łańcucie nie będzie oddziałów zabiegowych, czyli: chirurgii, ortopedii, ginekologii i położnictwa oraz neonatologii, a pracę straci blisko 150 osób. – Wszystkim wiadomo, w jakich warunkach obecnie leczymy pacjentów. Teraz, kiedy pojawiła się realna szansa na nowoczesny, komfortowy i bezpieczny dla pacjentów szpital okazuje się, że go nie będzie – mówi dr n. med. Jerzy Sieklucki, konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu w Łańcucie.

Dlatego w imieniu personelu pan doktor żąda wyjaśnienia i przedstawienia racjonalnych argumentów przemawiających za decyzją członków zarządu powiatu. – Może to pozwoli nam lepiej zrozumieć decyzję naszego właściciela – mówi.

Przekreślili szanse na rozwój
O co chodzi? Chodzi o to, że kilka oddziałów szpitalnych, m.in.: ortopedia, chirurgia, ginekologia i położnictwo znajdują się w budynku, który nie spełnia norm. Zgodnie z wytycznymi ministerstwa zdrowia, oddziały mogą funkcjonować tylko do końca 2016 roku. Otóż decyzją władz powiatu łańcuckiego nowego szpitala w Łańcucie nie będzie. 19 września w trzy minuty Zarząd Powiatu przekreślił 5 lat pracy nad projektem budowy pawilonu diagnostyczno-zabiegowego w Centrum Medycznym w Łańcucie, odrzucając propozycję firmy Warbud S.A., jedynej, która złożyła ofertę na budowę nowego szpitala w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Co dalej?

– To pytanie dzisiaj zadają sobie wszyscy pracownicy i pacjenci szpitala w Łańcucie – mówi doktor Sieklucki. Gdzie będziemy się leczyć? Czy ze złamaną ręką, urazem nogi czy bólem brzucha będziemy musieli jechać do szpitali w Rzeszowie, czy innych okolicznych powiatach i czekać w kilkugodzinnych kolejkach zamiast korzystać z pomocy w swoim szpitalu? – Ci, którzy przesądzili o losach szpitala sami są przecież pacjentami, mają rodziny, dzieci. Zastanówcie się co zrobiliście – apelują.

– Po przeanalizowaniu możliwości finansowych nie zdecydowaliśmy się na takie ryzyko. Zakładaliśmy koszt w wysokości 55 mln zł i to byliśmy zdecydowani wziąć na swoje barki. Niestety, firma zbyt wysoko postawiła poprzeczkę, ofertę wyliczyła na 73 mln zł, nie znaleźliśmy środków, które pomogłyby nam na udźwigniecie tego ciężaru. Żałujemy tej oferty, ale nie mogliśmy podjąć innej decyzji – mówi Adam Krzysztoń, starosta łańcucki.

Czy możliwe jest kontynuowanie rozmów o rozbudowie szpitala z firmą Warbud? – Warunkiem byłoby obniżenie ceny oferty, a w świetle prawa to teraz niemożliwe – mówi starosta.

Spekulacji na temat podjęcia takiej, a nie innej decyzji wśród pracowników jest wiele. Zdaniem wielu, przeważający wpływ na jej ostateczny kształt mają zbliżające się wybory samorządowe. – Oby podjęta decyzja nie odbiła się rykoszetem w rządzących naszym powiatem ludzi – mówią pracownicy szpitala.

Anna Moraniec

12 Responses to "Bunt w szpitalu. Pracę straci 150 osób"

Leave a Reply

Your email address will not be published.