Burmistrz bryluje u ojca Rydzyka, a nie u Marszałka

Radny Roman Roztoczyński (pierwszy z prawej) ostro skrytykował postępowanie burmistrza dotyczące spotkania przedsiębiorców i samorządowców z powiatu dębickiego. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Radni i były przewodniczący krytykują burmistrza.

W Dębicy miało miejsce spotkanie, na którym obecny był marszałek województwa, samorządowcy i przedsiębiorcy z powiatu dębickiego oraz przedstawiciele banku PKO. Na spotkaniu dyskutowano o inwestycjach, sytuacji firm w powiecie i pieniądzach, ale zabrakło na nim przedstawicieli dębickiego ratusza. Burmistrz w tym czasie występował w telewizji Trwam.

Na ostatniej sesji Rady Miasta były przewodniczący rady Stefan Bieszczad, oraz radny Roman Roztoczyński poddali w wątpliwość politykę promocyjną stosowaną przez ratusz. Mowa o spotkaniu przedsiębiorców i samorządowców z marszałkiem województwa oraz z przedstawicielami banku PKO. Na nim nie pojawił się żaden przedstawiciel dębickiego ratusza. Zdaniem Stefana Bieszczada, na spotkaniu rozmawiano o inwestycjach gmin i pomysłach na rozwój gospodarki na terenie powiatu.

– W Dębicy na spotkaniu gościł marszałek Mirosław Karapyta, a to w końcu nasz partner przy realizacji inwestycji, to Urząd Marszałkowski rozdaje pieniądze – podkreślał Stefan Bieszczad. Równocześnie Stefan Bieszczad zaznaczył, że widział w telewizji jak tego samego dnia delegacja z ratusza występowała w TV Trwam.

– Cieszę się, że pan przewodniczący Bieszczad i radny Roztoczyński oglądają takie media – próbował sprawę obrócić w żart burmistrz Paweł Wolicki.

Radny Roztoczyński ostro zaatakował burmistrza. – Łatwiej u Rydzyka mówić o rozdawaniu wózków dla niemowląt niż tu w Dębicy o konkretnych sprawach – stwierdził radny.

Paweł Wolicki przyznał, że faktycznie nikt z ratusza nie skorzystał z zaproszenia na spotkanie z marszałkiem. Burmistrz podkreślił znaczenie mediów prowadzonych przez ojców redemptorystów. Jednak nie wyjaśnił dlaczego na spotkani z marszałkiem nie było nikogo z ratusza.

***
W sumie nie chodzi o to czy burmistrz występuje w telewizji Trwam, czy nie. Szkoda tylko, że równocześnie na spotkanie gdzie rozmawiano o pieniądzach i gospodarce w powiecie nie delegował on chociażby swojego zastępcy. Zwłaszcza, że spotkanie miało miejsce w samej Dębicy.

Artur Getler

4 Responses to "Burmistrz bryluje u ojca Rydzyka, a nie u Marszałka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.