Burmistrz czynszu nie zaniżał

Prokuratura uznała, że dzierżawienie placu w centrum miasta za 25 zł miesięcznie nie naraziło miasta na straty finansowe i wobec braku znamion przestępstwa umorzyła śledztwo. Fot. Kacper Drwięga
Prokuratura uznała, że dzierżawienie placu w centrum miasta za 25 zł miesięcznie nie naraziło miasta na straty finansowe i wobec braku znamion przestępstwa umorzyła śledztwo. Fot. Kacper Drwięga

SANOK. Umorzenie sprawy niskich opłat za dzierżawę płyty Torsanu.

Leska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez byłego burmistrza Sanoka Wojciecha Blecharczyka i byłego dyrektora MOSiR-u Damiana Delektę. Sprawa dotyczyła działania na szkodę miasta poprzez zaniżanie opłat pobieranych za dzierżawę parkingu na Torsanie.

Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, które na mocy sądowego wyroku w 2013 roku odzyskało teren po starym lodowisku, zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego burmistrza Sanoka Wojciecha Blecharzyka i byłego dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Damiana Delektę, które miało polegać na celowym zaniżaniu stawek za dzierżawę płyty Torsanu, gdzie prywatna firma urządziła parking. Sokół o możliwości popełnienia przestępstwa powiadomił także Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Bronisław Kielar, prezes Towarzystwa, wyliczył, że średnie miesięczne przychody z tytułu dzierżawy płyty lodowiska przez MOSiR wynosiły 143,79 zł/miesiąc. – Prywatna firma, która przez 6 lat dzierżawiła od miasta parking, płaciła za wynajem bardzo niskie kwoty. Na początku było to 25 złotych, później przez długi czas sto złotych netto. Dopiero przez ostatnie kilka miesięcy opłata wzrosła do tysiąca złotych – wylicza Bronisław Kielar. Dla porównania, Sokół za dzierżawę parkingu pobierał 3,5 tys. zł miesięcznie.

– MOSiR w okresie 6 lat uzyskał z dzierżawy 10 353 zł, a mógł zarobić sporo więcej. Przy założeniu, że parking liczy 76 miejsc, godzina postoju kosztuje dwa złote, parking jest czynny przez osiem godzin i ma obłożenie średnio 60 procent, to mnożąc to razy 24 dni przez 6 lat daje to kwotę ponad 1,2 mln zł – wylicza Bronisław Kielar.

Śledztwo toczyło się z art. 231 par 1. kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Prokurator sprawdzał, czy były burmistrz Sanoka i były dyrektor MOSiR-u celowo zaniżali czynsz za wynajem parkingu utworzonym na starym lodowisku Torsan, czym mieli działać na szkodę miasta. – Nie zebrano dowodów pozwalających zarzucić wymienionym osobom postępowania niezgodnego z przepisami prawa, ani niedopełnienia obowiązków w zakresie prawidłowego gospodarowania nieruchomością – usłyszeliśmy w prokuraturze.

Prokurator uznał, że działania burmistrza miasta oraz dyrektora MOSiR-u polegające na wydzierżawieniu działki na cele parkingu, kontynuowanie tej dzierżawy oraz ustalenie stawek czynszu nie były niezgodne z prawem i definitywnie umorzył śledztwo.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.