Burmistrz skazany za… rozdawanie wózków dla niemowląt

- Od tego wyroku będę się odwoływał - zapowiada Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. - Zamierzam opublikować wszystkie dokumenty. Chcę upublicznić przebieg procesu i zeznania świadków, ponieważ uważam, że nie mam się czego wstydzić. Fot. Artur Getler
– Od tego wyroku będę się odwoływał – zapowiada Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. – Zamierzam opublikować wszystkie dokumenty. Chcę upublicznić przebieg procesu i zeznania świadków, ponieważ uważam, że nie mam się czego wstydzić. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Paweł Wolicki skazany na więzienie w zawieszeniu. Będzie apelacja.

Półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, dwuletni zakaz pełnienia funkcji publicznych oraz koszty sądowe. Taki wyrok zapadł w sprawie Pawła Wolickiego, burmistrza Dębicy. Wyrok jest nieprawomocny, a sam skazany zapowiada apelację.

Sprawa toczyła się od 2010 roku, kiedy to złożono doniesienie do prokuratury przeciw burmistrzowi. W maju 2012 roku Wolicki był już oczyszczony z większości zarzutów, ale pozostały trzy. Prokuratura skierował akt oskarżenia.

Pierwszy zarzut dotyczył nieprawidłowości przy realizacji programu „Mama, tata i ja”. W ramach przedsięwzięcia miasto rozdawało wyprawki dla noworodków (wózki, kocyki itp.). Zarzuty dotyczyły nieprawidłowości w realizacji programu.

Sąd uznał, że burmistrz nie dopełnił obowiązków i doprowadził do niezgodnego z prawem rozliczenia między miastem a stowarzyszeniem w trakcie realizacji tegoż projektu. W ten sposób budżet miasta poniósł stratę w wysokości 91 tysięcy zł. Burmistrzowi zarzucano także, że projekt był realizowany bez podstawy prawnej. Burmistrz twierdzi, że podstawą prawną była odpowiednia uchwała Rady Miasta.

Drugi zarzut dotyczył budowy pomnika św. Jadwigi na terenie placu obok ratusza. Burmistrzowi zarzucono, że pomnik powstał z miejskich pieniędzy, co było niegospodarne. Trzeci z kolei zarzut dotyczył placu zabaw, który urząd miasta zbudował na terenach, do których miasto nie miało praw własności. – Plac zabaw ostatecznie nie powstał – twierdzi burmistrz. – Zostałem skazany za budowę placu, który nie powstał i wydanie pieniędzy, które wydane nie zostały.

Sąd uznał Pawła Wolickiego winnym wszystkich trzech zarzutów. Sam Paweł Wolicki jeszcze nie zna dokładnej sentencji wyroku, przekazał mu ją telefonicznie reprezentujący go adwokat. Według tych informacji, burmistrz został skazany na karę łączną 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 2-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Jest to wyrok sądu pierwszej instancji, efekt dwóch lat śledztwa i kolejnych dwóch procesu.

Burmistrz tuż przed długim weekendem wrócił do Polski z podróży służbowej do Chin. Pomimo trwania długiego weekendu zgodził się porozmawiać z nami na temat wyroku. – Od tego wyroku na pewno będzie składana apelacja; uważam, że jestem niewinny, a zarzuty, za które zostałem skazany, są absurdalne – mówi Paweł Wolicki.

Aby możliwe było złożenie apelacji, najpierw potrzebne jest uzasadnienie wyroku. Burmistrz zapowiada, że odwoła się od wyroku, kiedy tylko sąd wyda uzasadnienie.

Burmistrz zgodził się też na publikację swojego pełnego nazwiska i wizerunku w kontekście tej sprawy. – Nie mam się czego wstydzić, w końcu zostałem skazany za rozdawanie wózków dla niemowląt – ironizuje Paweł Wolicki.

Burmistrz zapowiedział także konferencję prasową we wtorek. – Zamierzam przedstawić opinii publicznej wszystkie dokumenty dotyczące tej sprawy, kopie akt i zeznań świadków – zapowiada burmistrz. – Obawiam się dezinformacji ze strony opozycji. Dlatego będę dążył do jak największej transparentności w tej sprawie.

W trakcie rozmowy burmistrz przypomniał, że zarzuty dotyczące niewłaściwych rozliczeń były badane przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO). Izba ta, zajmującą się z urzędu kontrolowaniem finansów samorządów, uznała, że burmistrz nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zarzucane mu czyny.

Artur Getler

7 Responses to "Burmistrz skazany za… rozdawanie wózków dla niemowląt"

Leave a Reply

Your email address will not be published.