RZESZÓW. Kłótnie, wytykanie błędów oraz masa utarczek słownych – tak w dużym skrócie wyglądał początek wczorajszej sesji Rady Miasta, w trakcie której podjęto dyskusję na temat wyremontowanej w zeszłym roku ul. 3 Maja

Na wczorajszej sesji Rady Miasta rozgorzała dyskusja na temat odnowionej w zeszłym roku ul. 3 Maja. Radni PiS, zarzucili władzom miasta, że po upływie zaledwie kilkunastu miesięcy deptak jest zniszczony, ma sporo wyszczerbień i pęknięć. Następnie zaproponowali, aby ratusz zapisał w budżecie 20 tys. zł na wykonanie nowej ekspertyzy. Propozycję odrzucono.
Nie jest tajemnicą, że deptak nie prezentuje się zbyt dobrze. Można na nim dostrzec pęknięcia, brak wypełnień (fug), plamy oraz wyszczerbienia. Droga miała być wizytówką miasta, lecz zdecydowanie nią nie jest, a w ostatnim czasie dodatkowo stała się powodem do zażartej dyskusji.
Radni Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że kostka ułożona na odrestaurowanej ulicy jest niskiej jakości, powołując się przy tym na opracowaną w tej sprawie ekspertyzę budowlaną.
– Ekspertyza jest publicznie dostępna i ewidentnie wykazuje ona zaniedbania i niedoróbki na deptaku – mówił Jerzy Jęczmienionka, radny PiS.
Prezydent Tadeusz Ferenca, zadał więc pytanie, „kim są eksperci, którzy wykonali ekspertyzę”, sugerując jednocześnie, że dokument może być nieprofesjonalny. Swoje niezadowolenie z tematu wyraził także Sławomir Gołąb, radny Rozwoju Rzeszowa. – To zwykły populizm i kampania wyborcza PiS-u, dlatego lepiej milczeć niż obnażać swe braki – tłumaczył radny.
Następnie głos w dyskusji zabrał Robert Kultys, radny PiS. Jego zdaniem winę za źle wykonany deptak ponoszą władze Rzeszowa. – Miasto zgodziło się na budowanie (deptaka – przyp. red.), z tego materiału, który później został zakwestionowany przez rzeczoznawcą i pytanie więc, jak teraz miasto może żądać od firmy Strabag, aby na własny koszt wymieniła materiał, skoro sam ratusz go zaakceptował – mówił radny.
Po burzliwej dyskusji, radni PiS stwierdzili, że skoro prezydent podważa ekspertyzę to może warto zlecić wykonanie nowej analizy. Zaproponowali oni więc, aby ratusz zapisał w budżecie 20 tys. zł na ten cel. Niedługo później w drodze głosowania, apel polityków został odrzucony.
Kamil Lech



9 Responses to "Burza na sesji Rady Miasta"