Burza wokół budowy hali sportowej

Tak za dwa lata ma wyglądać nowa mielecka hala sportowa. Fot. Archiwum

MIELEC. Na uroczystym wmurowania aktu erekcyjnego nowej hali sportowej nie zabrakło dygnitarzy. Nie zaproszono jednak tych, którzy zainicjowali tę inwestycję, bronili jej, mając przeciw sobie m.in. kolejnych prezydentów miasta, i ostatecznie przeforsowali do końca. Uhonorowano natomiast tych, którzy najgłośniej krytykowali to przedsięwzięcie.

– Trudno jest nam współpracować z panem prezydentem, kiedy dochodzi do takich sytuacji, jak ta podczas wmurowywania aktu erekcyjnego. Radni, którzy podjęli decyzję o tej inwestycji, którzy byli za to wielokrotnie krytykowani i brutalnie atakowani, nie zostali nawet zaproszeni! – grzmiał radny opozycji Krzysztof Szostak. – To niskie zachowanie i bardzo źle go oceniam. Takim policzkiem było dla mnie to, że podpisaniem aktu erekcyjnego nowej hali uhonorowano m.in. te osoby, które najbardziej krytykowały tę inwestycję – dodał.

Co na to prezydent Jacek Wiśniewski? – Ta hala ma łączyć, a nie dzielić. Jeśli pan zinterpretował to w inny sposób, to nic na to nie poradzę. Moim zamierzeniem jest to, żebyśmy wspólnymi siłami ponad podziałami wybudowali w końcu tę halę – oświadczył.

Leave a Reply

Your email address will not be published.