Radny wygwizdał posła, ale przeprasza mieszkańców

Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej poseł Mieczysław Golba wzywa przewodniczącego do rezygnacji z uwagi na niegodne zachowanie. Fot. Paweł Bialic
Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej poseł Mieczysław Golba wzywa przewodniczącego do rezygnacji z uwagi na niegodne zachowanie. Fot. Paweł Bialic

PRZEMYŚL. Na oficjalny apel posła Golby, by sam ustąpił z funkcji przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej, Jan Bartmiński, jak mówi, nie ma zamiaru reagować.

Kiedy trzy dni temu rozmawialiśmy z przewodniczącym przemyskiej Rady Miejskiej, Janem Bartmińskim (64 l.), pytając, czy naprawdę wygwizdał przemówienie posła Mieczysława Golby (48 l.) podczas trzeciomajowych uroczystości w Przemyślu, nie chciał komentować. Teraz przyznaje, że tak się zachował i że uważa swoje zachowanie za nieeleganckie. Przeprasza za nie jednak nie posła „Solidarnej Polski”, a mieszkańców Przemyśla. Tymczasem parlamentarzysta wzywa przewodniczącego do ustąpienia z funkcji. Bartmiński odpowiada na to, że na apele posła Golby reagować nie będzie.

– Nie zachowałem się elegancko, poniosły mnie emocje – przyznaje J. Bartmiński. – A to dlatego, iż uważam, że przemyskie uroczystości to nie miejsce na przemowy w temacie działań rządu, pana premiera, sytuacji na Ukrainie, a także w szczególności na nawiązywanie do ojca pana posła Mirona Sycza – zauważa Bartmiński. – Za ten incydent przepraszam mieszkańców Przemyśla – podkreśla dodając, że nie chciałby, by pod koniec kadencji kojarzył się z nim właśnie, a nie z tym, co robił jako radny i przewodniczący przez cały czas jej trwania.

Bartmiński: – Rada mnie powołała, Rada może odwołać
Na oficjalny apel posła Golby, by sam ustąpił z funkcji przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej, Jan Bartmiński, jak mówi, nie ma zamiaru reagować. Natomiast o ile z wnioskiem o jego odwołanie wystąpią radni, do których także w tej sprawie zwraca się parlamentarzysta „Solidarnej Polski” i do głosowania nad odwołaniem przewodniczącego dojdzie, to naturalnie podda się decyzji Rady. – Wybrali mnie radni i oni mają prawo ustawowe i moralne mnie odwołać – przypomina przewodniczący.

Opozycja: – Próbowaliśmy i nie mamy się teraz czego wstydzić
Warto przypomnieć, że radni opozycji (kluby PiS i SLD) już usiłowali to zrobić w lipcu zeszłego roku. Bezskutecznie, co było do przewidzenia, bo Jan Bartmiński należy do koalicyjnego klubu PO, który wraz z „prezydenckim” klubem Regia Civitas ma w przemyskiej Radzie Miejskiej większość. Szef opozycyjnego klubu PiS, Władysław Bukowski (52 l.), przypomina, że Radzie zostały przedstawione merytoryczne argumenty za odwołaniem Bartmińskiego, ale jej koalicyjna część je zignorowała.

– My nie mamy się czego wstydzić – uważa mając na myśli opozycję. – Niech się wstydzą ci, którzy wtedy na nie nie zareagowali – dodaje. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w klubie Regia Civitas zasiada radny Jerzy Golec (58 l.), który jest aktywnym członkiem „Solidarnej Polski” i współpracownikiem posła Golby. Zapytany przez nas, czy i jakie kroki zamierza podjąć w związku z zaistniałym incydentem odpowiada, że musi sprawę omówić z partyjnymi kolegami.

Tymczasem poseł Golba zapowiada, że o ile Jan Bartmiński sam nie ustąpi z funkcji przewodniczącego, a radni go nie odwołają, przewodniczącego czeka proces w trybie wyborczym, jako że poseł jest obecnie kandydatem do Parlamentu Europejskiego z ramienia swej partii.

Monika Kamińska

8 Responses to "Radny wygwizdał posła, ale przeprasza mieszkańców"

Leave a Reply

Your email address will not be published.