
KOLBUSZOWA, NIWISKA. Jedni skorzystają, a co z resztą?
Od poniedziałku (2 bm.) na terenie gmin Kolbuszowa i Niwiska pojawią się dwie nowe linie autobusowe. Skorzystają mieszkańcy, do których komercyjny transport zbiorowy nie dociera z powodu nieopłacalności. Teraz to się zmieni. Są jednak wsie, które także pod tym względem są odcięte od świata, a mimo tego nie zostały ujęte w trasach autobusowych, choćby Kłapówka i Poręby Kupieńskie. Czy o nich zapomniano?
Nowe linie są efektem rządowej dotacji na przewozy autobusowe o charakterze użyteczności publicznej. Autobusy na tych trasach będą kursować w dni nauki szkolnej. – Miejscowości, które zostały ujęte w liniach, w przeszłości były obsługiwane przez przewoźników, ale trasy te zostały zlikwidowane z uwagi na to, że przynosiło to straty – tłumaczy Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w Urzędzie Miejskim.
Co z pozostałymi wsiami?
Satysfakcji nie kryje Barbara Draus, sołtys Przedborza, a więc wsi, którą ujęto w jednej z linii: – Ja wiem, że ta linia nie będzie pękać w szwach, bo na każdym podwórku stoją po trzy samochody, ale nie na wszystkich i każde z tych aut jedzie w inną stronę. Przecież nie może być tak, że 8-12 km od Kolbuszowej nie ma się czym do niej dostać – zaznacza.
Józef Fryc jako jedyny spośród radnych głosował przeciwko nowym liniom. Uważa on, że na terenie gminy są też inne miejscowości, które potrzebują takiego połączenia. Wskazuje m.in. na Poręby Kupieńskie i Kłapówkę. – Myślę, że na etapie przygotowywania tego projektu powinniśmy złożyć taką ofertę wszystkim sołectwom i zapytać się ludzi, czy chcą z czegoś takiego korzystać, a dopiero potem podejmować decyzje – oświadczył.
„Nie chciał wozić powietrza”
Burmistrz Jan Zuba przypomina, że kilka lat temu w gminie funkcjonował podmiejski transport publiczny, który obsługiwał Poręby Kupieńskie, Kupno i Bukowiec, a także Nową Wieś– Borek. Autobus jeździł także po mieście. – Wyznaczyliśmy w sumie 12 przystanków. Po trzech miesiącach okazało się, że wpływy z biletów na tej trasie wyniosły ok. 700 zł.
– W tej sytuacji firma oświadczyła mi, że nie zamierza „wozić powietrza” – dodaje. –Pamiętajmy, że dziś większość osób, które pracują, mają samochody. Nie wszyscy uczniowie dojeżdżają do kolbuszowskich szkół. Te dwie nowe linie to dopiero początek drogi. To nie jest tak, że obie te trasy będą na wieki wieków. Wskazaliśmy je wspólnie z gminą Niwiska, po analizie potencjalnej liczby pasażerów na deficytowych trasach. Zaczynamy skromnie, a potem zobaczymy, może uruchomimy kolejne trasy. To zależeć będzie od wielu czynników.
Paweł Galek



One Response to "Burza wokół nowych linii autobusowych"